Komisja Europejska podkreśla, że nowe przepisy mają wyeliminować dotychczasowe nadużycia systemowe. Obecny próg 150 euro, zwalniający z należności celnych, był powszechnie wykorzystywany do zaniżania wartości zamówień i sztucznego dzielenia przesyłek przez azjatyckie platformy sprzedażowe.
Przez pierwsze dwa lata do zakupów spoza UE doliczana będzie stała opłata celna w wysokości 3 euro (ok. 13 zł). Co istotne, nie będzie ona naliczana od całej paczki, lecz od każdego rodzaju sprowadzanego produktu. Oznacza to, że za przesyłkę zawierającą na przykład bluzę, spodnie i kurtkę cło wyniesie łącznie 9 euro.
Formalnie obowiązek uiszczenia opłaty spoczywać będzie na sprzedawcach spoza Unii - głównie chińskich platformach handlowych. W praktyce to oni zdecydują, czy przerzucić koszt na klientów, czy pokryć go samodzielnie.
Lawinowy wzrost przesyłek z Chin
Skala zjawiska jest ogromna. Według danych Komisji Europejskiej, między 2022 a 2023 rokiem liczba przesyłek o wartości poniżej 150 euro wzrosła aż o 75 proc., a rok później niemal się podwoiła, osiągając około 4,6 miliarda paczek. Do końca 2025 roku ich liczba sięgnęła prawie 6 miliardów.
Najwięcej tanich paczek trafia obecnie do Belgii (1,37 mld), Węgier (0,97 mld) i Holandii (0,93 mld). Polska znalazła się na dziewiątym miejscu w zestawieniu z wynikiem 0,11 miliarda przesyłek. Choć stanowią one aż 97 proc. importu pod względem liczby, odpowiadają - jak wyliczyła KE - zaledwie za 2,1 proc. jego wartości - przeciętna paczka w tym segmencie warta jest mniej niż 9 euro.
Skalę problemu dobrze ilustruje mapa aktywności użytkowników platformy Aliexpress. Wśród najaktywniejszych klientów znajdują się Hiszpanie, Francuzi, Niemcy, Włosi oraz - na piątym miejscu - Polacy.
Czytaj też: Europa dokręca śrubę, stawką jest nie tylko cena
To dopiero początek zmian
W planach jest wprowadzenie kolejnej opłaty - 2 euro od każdej przesyłki. Ma to być tzw. opłata manipulacyjna, która pojawi się w kolejnych etapach reformy unijnego systemu celnego. Docelowo, najwcześniej w 2028 roku, wysokość cła ma być uzależniona od rzeczywistej wartości zakupów.
Aby to umożliwić, Unia Europejska utworzy nowy Urząd Celny UE oraz wspólne Centrum Danych Celnych. Nowa infrastruktura ma zastąpić krajowe systemy informatyczne, co - według Komisji - pozwoli państwom członkowskim zaoszczędzić nawet 2 miliardy euro rocznie.
Kluczową rolę w nowym systemie odegra sztuczna inteligencja, która będzie analizować dane o przesyłkach, przewidywać ryzyka i pomagać w wykrywaniu nielegalnych lub niebezpiecznych towarów jeszcze przed ich dotarciem do granic Unii Europejskiej.
Komisja Europejska przekonuje, że nowe regulacje uczynią unijną unię celną bardziej nowoczesną, cyfrową i ekologiczną. Celem zmian jest nie tylko uszczelnienie systemu i zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów, ale też ochrona europejskich producentów przed nieuczciwą konkurencją z Azji.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock