Koniec całkowitego zakazu reklamy aptek. Rząd przyjął projekt

Polska, Bułgaria i Węgry to jedyne kraje UE, w których leki z metamizolem są dostępne bez recepty
Aptekarze protestują, nie chcą, żeby apteki zamieniły się w składowiska odpadów
Źródło wideo: Marek Nowicki/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Apteki i punkty apteczne mają zyskać możliwość reklamowania swojej działalności. Promocja będzie jednak podlegała licznym ograniczeniom, a za złamanie przepisów ma grozić kara do 100 tysięcy złotych. Projekt zmian w prawie farmaceutycznym przyjęła we wtorek Rada Ministrów.

O decyzji rządu poinformował 4 sierpnia podczas konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka. Przygotowany przez Ministerstwo Zdrowia projekt trafi teraz do parlamentu. Nowelizacja ma zacząć obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia ustawy. Przyjęty przez rząd projekt ma dostosować krajowe przepisy do prawa Unii Europejskiej.

Apteki będą mogły się promować

Projekt przewiduje odejście od całkowitego zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych, który obowiązuje od 2012 roku. Obecnie placówki mogą publikować jedynie podstawowe informacje, między innymi o swojej lokalizacji i godzinach otwarcia.

Obecnie obowiązujący zakaz wprowadzono w 2012 roku. Rok później została złożona skarga na Polskę do Komisji Europejskiej. Komisja uznała skargę za zasadną, a zakaz reklamy - sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. W 2024 roku KE skierowała skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). W czerwcu 2025 roku TSUE orzekł, że polskie przepisy w tej sprawie naruszają zakaz ograniczania swobody przedsiębiorczości i świadczenia usług.

"Przedmiotowy projekt ustawy ma na celu usunięcie tego naruszenia" - czytamy w uzasadnieniu.

Lista zakazanych przekazów

Zmiana nie oznacza, że apteki będą mogły reklamować się bez ograniczeń. Reklamowanie usług świadczonych przez farmaceutów ma odbywać się z poszanowaniem zasad wykonywania zawodu i etyki tego zawodu. Niedozwolone pozostaną treści skłaniające do nadmiernego lub nieuzasadnionego względami zdrowotnymi kupowania leków, wyrobów medycznych oraz innych produktów.

Zgodnie z projektem apteki nie będą mogły oferować klientom korzyści w zamian za zakupy lub skorzystanie z usług placówki. Zakazana będzie reklama porównawcza i skierowana do dzieci. W reklamie nie będzie można wykorzystać wizerunku lub głosu osób znanych, posiadających wykształcenie medyczne, lub sugerujących, że takie wykształcenie posiadają. Chodzi zarówno o wizerunek lub głos osoby faktycznej lub wygenerowany cyfrowo. "Z zakazu tego wyłączone są osoby posiadające wykształcenie farmaceutyczne bowiem farmaceuci nie należą do kategorii wykształcenie medyczne" - napisano w uzasadnieniu.

Reklama nie będzie mogła też zawierać sugestii, że brak skorzystania z oferty pociągnie za sobą pogorszenie stanu zdrowia lub brak poprawy. Nie może też wprowadzać w błąd oraz być łączona z informacjami, które nie dotyczą działalności apteki.

"Zachęty sprzedażowe, nachalne reklamy i innego rodzaju działania promocyjne mogą negatywnie wpływać na decyzje zakupowe pacjentów i tym samym prowadzić do nadużywania leków, co stanowi realne zagrożenia dla ich zdrowia. Już obecnie mieszkańcy naszego kraju kupują nadmiernie dużo leków, często bez wskazań medycznych, a wprowadzenie możliwości reklamy aptek jeszcze ten trend nasili" - ostrzegała w styczniu br. Naczelna Izba Lekarska, wskazując, że reklamowanie się aptek będzie prowadziło także do zwiększenia liczby leków sprzedawanych wysyłkowo. Pisaliśmy o tym w tvn24.pl.

"W ochronie zdrowia chodzi o to, aby pacjent kierował się realną potrzebą zdrowotną, a jego decyzje były podyktowane względami jakości udzielanych świadczeń, a nie skutecznością docierającego do niego przekazu reklamowego" - argumentowali lekarze w opublikowanym wtedy stanowisku.

Dwukrotnie wyższa kara

Naruszenie powyższych zakazów ma się wiązać z zagrożeniem nałożenia kary administracyjnej - do 100 tys. zł. Aktualnie kary za przekroczenie zakazu reklamy są o połowę niższe. Jak podano w ocenie skutków regulacji, od 2012 roku nałożono je 1464 razy na łączną wartość prawie 11,2 mln zł. Średnia kara wyniosła 7,6 tys. zł.

Zliberalizowane zasady wpłyną na około 12,5 tys. aptek. Teraz placówki te mogą jedynie informować o lokalizacji i godzinach otwarcia apteki.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: