|

Kto będzie następny? Afera Zondacrypto uderza w trzy czułe punkty

Michał Moskal i Jarosław Kaczyński
Michał Moskal i Jarosław Kaczyński
Źródło zdj. gł.: Adam Chelstowski / Forum
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Nie wiadomo, kto będzie następny ani co jeszcze wyjdzie na jaw. Wiadomo jednak, że afera Zondacrypto trafiła w trzy wyjątkowo czułe punkty całego prawicowego ekosystemu. I odsłania jedną z chorób, na które cierpi polska polityka.Artykuł dostępny w subskrypcji

Dla prawicy mógł to być serial zakończony happy endem. Kryptowaluty od początku silnie kojarzone były z prawą stroną sceny politycznej, przede wszystkim z Konfederacją. Mogła ona traktować je jako swego rodzaju polityczne aktywo, pozwalające budować więź z istotną częścią elektoratu. Bo, jak przyznają sami konfederaci, w kryptowaluty często inwestowały osoby z tym ugrupowaniem sympatyzujące. To Konfederacja ten temat politycznie obsługiwała. Był to, a być może nadal jest, jej wyborczy rezerwuar.

Pozostało 93% artykułu
Czytaj także: