PTSD czy depresja poporodowa? Lekarze mylą objawy

ciaza dziecko kobieta shutterstock_2616587365
Diagnoza poporodowa
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: Leka Sergeeva/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co najmniej 15 tysięcy kobiet rocznie w Wielkiej Brytanii może mieć niezdiagnozowany zespół stresu pourazowego (PTSD) związany z porodem - wynika z nowej analizy brytyjskich lekarzy. Eksperci wskazują, że rzeczywista liczba przypadków może być znacznie wyższa, ponieważ objawy traumy bywają mylone z depresją poporodową.
Kluczowe fakty:
  • PTSD po porodzie może wystąpić zarówno po traumatycznych, jak i pozornie niepowikłanych porodach. Jakie są objawy?
  • Lekarze pierwszego kontaktu często nie rozpoznają PTSD. Z czego to wynika?
  • Błędna diagnoza skutkuje często przepisywaniem leków przeciwdepresyjnych zamiast skierowania na terapię psychologiczną.
  • Jakie konsekwencje może mieć nieleczone PTSD dla zdrowia psychicznego kobiet i ich rodzin?

Zespół stresu pourazowego (PTSD) może pojawić się po traumatycznym porodzie, ale może dotyczyć również kobiet, u których narodziny dziecka przebiegły bez komplikacji medycznych. To zaburzenie psychiczne, które manifestuje się m.in. lękiem, napięciem ciała oraz natrętnymi wspomnieniami, określanymi jako flashbacki. Jak tłumaczyła niedawno w rozmowie z tvn24.pl psychotraumatolożka Daria Matynia, można je rozpoznać wtedy, gdy objawy utrzymują się dłużej niż miesiąc i mają negatywny wpływ na codzienne funkcjonowanie.

Lekarze z Norwich Medical School na University of East Anglia, specjalizujący się w zdrowiu kobiet, przeanalizowali dostępne wyniki badań. Jak wynika z ich publikacji, która ukazała się w piątek w prestiżowym "British Journal of General Practice", co roku PTSD pozostaje niezdiagnozowane u co najmniej 15 tys. kobiet w Anglii, Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

Autorzy szacują jednak, że rzeczywista liczba takich przypadków może być co najmniej dwukrotnie wyższa. Jest to pierwsza próba oszacowania, ile przypadków PTSD związanego z porodem jest w Wielkiej Brytanii diagnozowanych, a ile pozostaje niewykrytych. NHS (National Health Service - instytucja zarządzająca publiczną ochroną zdrowia) nie prowadzi osobnych statystyk na ten temat.

Lekarzom pierwszego kontaktu brakuje kompetencji?

Dlaczego PTSD nie jest diagnozowane ani leczone w przypadku tysięcy kobiet? Dr Megan Foreman, główna autorka badania i przewodnicząca organizacji reprezentującej 50 tys. lekarzy rodzinnych w Wielkiej Brytanii, przyznaje, że wynika to z poważnych trudności lekarzy rodzinnych w rozpoznawaniu objawów tego zaburzenia. W efekcie diagnozują oni depresją poporodową zamiast PTSD. Wśród mylących objawów Foreman wymienia koszmary senne, retrospekcje, stany lękowe oraz utrzymujące się negatywne myśli, w tym poczucie beznadziei.

Jak podkreślają autorzy, błędna diagnoza może działać na niekorzyść kobiet z PTSD. W takich przypadkach pacjentkom często przepisuje się leki przeciwdepresyjne, podczas gdy skuteczniejszą metodą leczenia tego zaburzenia jest terapia psychologiczna. Badacze zaznaczają również, że leczenie wyłącznie depresji może nie złagodzić objawów współwystępującego PTSD związanego z porodem.

Brak prawidłowego rozpoznania PTSD jest istotny również dlatego, że zarówno to zaburzenie, jak i depresja poporodowa zwiększają ryzyko samobójstwa. Jest ono najczęstszą przyczyną śmierci kobiet w ciągu roku po urodzeniu dziecka. "Nieleczone PTSD związane z porodem może mieć poważny wpływ na kobiety i ich rodziny. Może między innymi prowadzić do konieczności korzystania z dalszej pomocy NHS, unikania kontaktu z lekarzami i szpitalami, a w przypadku kolejnych ciąż, do wyboru planowego cesarskiego cięcia lub porodu domowego" - czytamy w publikacji.

Skala PTSD po porodzie

Badacze szacują, że PTSD dotyka 5 proc.- 5,9 proc. kobiet, które urodziły dziecko, a mniej niż połowa z nich otrzymuje diagnozę i pomoc. "Według brytyjskiego Urzędu Statystycznego (ONS) w 2025 roku w Anglii i Walii, z wyłączeniem Szkocji i Irlandii Północnej, odnotowano 585 396 żywych urodzeń. Liczba ta nie obejmuje urodzeń martwych ani poronień, które są istotnymi czynnikami ryzyka PTSD związanego z porodem" - tłumaczy dr Megan Foreman, która jest również lekarką rodzinną.

Jak diagnozuje się PTSD?
Jak diagnozuje się PTSD?

"Pięć procent liczby urodzeń odnotowanych przez ONS w 2025 roku w Anglii i Walii to 29 269. Biorąc pod uwagę także wyniki badania Moran i współautorów, według którego mniej niż 50 proc. kobiet z objawami PTSD po porodzie jest kierowanych po specjalistyczną pomoc w zakresie okołoporodowego zdrowia psychicznego, na podstawie dostępnych dowodów można zasadnie szacować, że w całej Wielkiej Brytanii problem dotyczy ponad 15 tys. kobiet, a potencjalnie nawet dziesiątek tysięcy" - dodaje dr Foreman.

Rutynowe wizyty nie wykrywają wielu przypadków

Jak wskazują współautorzy badania, wiele przypadków PTSD pozostaje niewykrytych podczas rutynowej wizyty u lekarza rodzinnego, odbywającej się sześć tygodni po porodzie i obejmującej ocenę zdrowia matki oraz dziecka. Dzieje się tak szczególnie dlatego, że choć NHS dysponuje wytycznymi dotyczącymi przebiegu takich konsultacji, nie istnieje zatwierdzony schemat oceny ryzyka występowania PTSD u kobiet.

Ponieważ kontrola po sześciu tygodniach ma obejmować zarówno zdrowie matki, jak i noworodka, w tym szczepienia, których potrzebuje dziecko, jego stan może "zdominować konsultację, co może utrudniać ocenę zdrowia psychicznego matki, zwłaszcza jeśli przychodzi ona sama z dzieckiem".

"Ponadto niektóre kobiety mogą nie czuć się na siłach, by od razu rozmawiać o traumatycznym porodzie, ponieważ może to ponownie wywołać traumatyczne przeżycia" - zauważają autorzy publikacji, cytowani przez dziennik "The Guardian".

Skutki traumy porodowej mogą trwać przez lata

Angela McConville, dyrektorka naczelna organizacji charytatywnej NCT (National Childbirth Trust) wspierającej rodziców, podkreśliła, że wyniki badania brytyjskich lekarzy są niepokojące i pokazują, iż opieka poporodowa powinna w większym stopniu koncentrować się na dobrostanie emocjonalnym matek. "PTSD po porodzie jest poważnym i często pomijanym zaburzeniem, które może mieć ogromny wpływ na kobiety i młode matki, a także na osoby z ich otoczenia. Nikt nie powinien być zmuszony czekać do momentu kryzysu, zanim zostanie wysłuchany i uzyska dostęp do pomocy" - twierdzi.

Dodaje też, że "te ustalenia dobitnie przypominają, że trauma porodowa nie kończy się wraz z zakończeniem opieki szpitalnej. Kiedy trauma pozostaje nierozpoznana lub nie towarzyszy jej odpowiednie wsparcie, jej skutki mogą być odczuwalne w relacjach, życiu rodzinnym i ogólnym samopoczuciu przez wiele miesięcy, a nawet lat. Traumatyczne doświadczenia związane z ciążą lub porodem mogą wpływać na zdrowie psychiczne matek, ich relacje oraz pewność siebie w czasie, gdy przystosowują się one do życia z nowym dzieckiem".

Jak leczy się PTSD?

Sprawdzoną metodą w leczeniu PTSD jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT), która pomaga rozpoznawać myśli, emocje i reakcje organizmu, wzajemnie nasilające lęk. Pacjent uczy się bardziej realistycznie oceniać swoje przekonania oraz stosować techniki łagodzące objawy. - W określonej sytuacji może pojawić się myśl, która nasila lęk. W odpowiedzi na tę emocję reaguje również ciało, a wszystkie te elementy zaczynają się wzajemnie napędzać. W terapii poznawczo-behawioralnej próbujemy wychodzić z takich błędnych kół - tłumaczyła w TVN24+ Daria Matynia, psychotraumatolożka, terapeutka EMDR i certyfikowana psychoterapeutka.

W leczeniu PTSD stosuje się również EMDR (z ang. Eye Movement Desensitization and Reprocessing, czyli terapię odwrażliwiania i przetwarzania za pomocą ruchu gałek ocznych) - metodę, której celem jest przetworzenie traumatycznych wspomnień. Elementem terapii EMDR jest stymulacja bilateralna, czyli naprzemienne pobudzanie półkul mózgowych, na przykład za pomocą ruchów gałek ocznych. Pacjent stopniowo, w bezpiecznych warunkach, wraca do trudnego doświadczenia oraz związanych z nim emocji, myśli i reakcji fizycznych.

Jak diagnozuje się PTSD?
Jak diagnozuje się PTSD?

Celem terapii nie jest usunięcie wspomnienia ani nadanie mu pozytywnego znaczenia. Chodzi o to, aby wspomnieniu nie towarzyszyły już bardzo silne emocje i reakcje ciała. Można powiedzieć, że jest to zamknięcie przeszłości w przeszłości.

Nie da się jednoznacznie określić czasu leczenia zespołu stresu pourazowego. Proces zdrowienia zależy m.in. od nasilenia objawów, podatności na lęk oraz indywidualnej reakcji na traumę. - Dlatego nie należy porównywać swoich postępów z doświadczeniami innych ani wywierać na siebie presji. Niektóre osoby mogą wrócić do aktywności, których zaczęły unikać, już po kilku miesiącach. W innych przypadkach proces zdrowienia może potrwać rok, dwa lata lub dłużej - podkreśliła terapeutka.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.

Źródło: tvn24.pl, The Guardian
Czytaj także: