"Dziś chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne. Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu - żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę. Choć rosyjskie władze nie informują o tym w należyty sposób, rosyjska przestrzeń powietrzna będzie de facto zamykana: wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo" - napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Prezydent zaznaczył, że Ukraina nie chce, aby ginęli niewinni ludzie, dlatego ostrzega partnerów, że "na rosyjskim niebie skończyły się bezpieczne momenty".
Zełenski zwraca się do zachodnich ambasad
Według Zełenskiego ważne jest, aby ambasadorowie państw działających w Ukrainie oraz w Moskwie przekazali swoim stolicom informacje o tym, co rosyjska wojna oznacza dla ich krajów i społeczeństw, gdyż każdy z dyplomatów doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
"Ważne jest, aby usłyszały to odpowiednie linie lotnicze, które obecnie latają na rosyjskie lotniska, przede wszystkim w Moskwie i Petersburgu, a także na inne kluczowe rosyjskie kierunki" - zauważył.
Szef państwa poinformował, że MSZ Ukrainy i odpowiednie ukraińskie instytucje przekażą międzynarodowym organizacjom pełne informacje na temat zagrożeń w rosyjskiej przestrzeni powietrznej. "Dla lotnictwa cywilnego nie ma miejsca wśród dronów" - podkreślił prezydent.
Zełenski o spotkaniach z Moskwą
Zełenski oświadczył, że Ukraina uwzględni planowane nowe spotkania w Moskwie i jest gotowa, na prośbę partnerów międzynarodowych, zapewnić przerwy w atakach na określonych kierunkach oraz w uzgodnionych przedziałach czasowych w imię dyplomacji.
W piątek Zełenski poinformował, że nakazał zwiększenie intensywności ataków dronowych na Rosję do poziomu 1000 bezzałogowców wystrzeliwanych każdego dnia.
Ukraina nasila ataki
Ukraina przeprowadza naloty na obiekty w Rosji, zarówno przy granicy, jak i w głębi tego kraju. Atakowane są głównie elementy infrastruktury przemysłu paliwowego, a od połowy lipca także centra logistyczne, należące m.in. do sieci Wildberries. Dla Ukrainy są one uzasadnionymi celami wojskowymi ze względu na ich rolę we wspieraniu rosyjskiej machiny wojennej podczas trwającej od ponad czterech lat wojny na pełną skalę.