W poniedziałek przez amerykański stan Utah przeszły silne ulewy. Spadło tak dużo wody, że lokalny oddział Krajowej Służby Pogodowej (NWS) w Salt Lake City wydał ostrzeżenia przed powodziami błyskawicznymi w centralnej i południowej części stanu.
Ulewa w parku narodowym. Zamknięte kaniony, nieprzejezdne drogi
Z powodu intensywnych opadów deszczu niebezpieczne warunki zapanowały w Parku Narodowym Zion na południu Utah. Z powodu podnoszącego się poziomu wody władze parku zamknęły dla zwiedzających wszystkie kaniony szczelinowe - wąskie i głębokie korytarze wyrzeźbione przez płynącą wodę.
CZYTAJ TAKŻE: Wielki Kanion pod wodą. "Widzieliśmy, jak znikąd pojawiają się wodospady"
Ulewy wywołały poważne problemy w transporcie. Woda spływająca ze ścian kanionów utworzyła ogromne kałuże, a wiele dróg pokryło błoto, przez co nie można było przez nie przejechać. Fragment drogi stanowej przecinającej park został zamknięty z powodu spadających skał.
Po oberwaniu chmury wezbrały rzeki płynące przez park. NWS poinformował, że przepływ rzeki Virgin wzrósł ponad stukrotnie, z normalnego poziomu wynoszącego około metra sześciennego na sekundę do około 167 m3/s. To jedna z najwyższych zarejestrowanych wartości w historii.
Ulewy spowodowały trudne warunki nie tylko w Parku Narodowym Zion, lecz także w wielu miastach i miejscowościach w południowej i środkowej części stanu. ABC 4 Utah poinformowało o zalanych drogach między innymi w St. George, Springdale oraz Nephi.