Okulary to nie sukienka. Optometrystka wyjaśnia, dlaczego nie kupimy ich "na oko"

AdobeStock_304537842
Pacjentka traciła wzrok, ale będzie widzieć lepiej. Pierwszy taki zabieg w Polsce
Źródło wideo: USK w Rzeszowie
Źródło zdj. gł.: InsideCreativeHouse/AdobeStock
Wielu Polaków wciąż myli optometrystę z okulistą. Tymczasem to dwa różne zawody, które, choć ściśle ze sobą współpracują, zajmują się innymi aspektami wzroku. - Dla nas oko to układ optyczny, który ma tworzyć ostry obraz - tłumaczy w rozmowie z tvn24.pl Martyna Zep, optometrystka. Kiedy się udać do pierwszego, a kiedy do drugiego specjalisty?

- Okulista sprawdza, czy oko jest zdrowe, czy nie ma chorób, uszkodzeń i problemów z powierzchnią. A jeśli oko jest zdrowe, ale pacjent nadal słabo widzi, wtedy trafia do nas, do optometrysty - wyjaśnia ekspertka.

Optometrysta skupia się głównie na fizyce oka, a nie na leczeniu chorób. - Zajmujemy się tym, żeby oko działało tak, by tworzyło wyraźny obraz, który mózg będzie w stanie prawidłowo zinterpretować - dodaje Martyna Zep.

Kiedy zgłosić się do optometrysty?

- Wiele osób myśli, że jesteśmy niewykształconymi okulistami, że nie mamy takich samych uprawnień. Musimy spojrzeć na ten zawód zupełnie inaczej, bo dla nas oko to układ optyczny, który ma tworzyć ostry obraz - mówi Martyna Zep, która jest również ekspertką ds. rozwoju optometrii Medicover. Ekspertka dodaje, że okulista zajmuje się okiem jako narządem, a optometrysta okiem jako przetwornikiem widzenia. - Tylko współpraca tych dwóch specjalistów gwarantuje pełną ocenę stanu wzroku - zauważa.

Optometrysta jest pierwszą osobą, do której powinniśmy pójść, gdy zauważamy pogorszenie ostrości widzenia, ale bez nagłych objawów. - Okulista sprawdza, czy oko jest zdrowe, czy nie ma chorób, uszkodzeń. A jeśli oko jest zdrowe, wtedy trafia do nas, do optometrysty, żeby sprawdzić czy widzenie działa prawidłowo - mówi Martyna Zep.

- Najlepiej zgłosić się wtedy, gdy widzenie staje się mniej ostre lub mniej komfortowe. Pacjenci często mówią, że nie mają, gdzie sprawdzić, czy źle widzą daleko, bo coraz mniej czasu spędzają na zewnątrz - dodaje.

Współczesne problemy z widzeniem to w dużej mierze wynik pracy z bliska, przy komputerach, smartfonach czy tabletach. - Na przykład skupiając się długo z bliska, nasze oczy później nie potrafią się rozluźnić, gdy patrzymy w dal. Wydaje nam się, że gorzej widzimy na odległość, a tak naprawdę problem zaczyna się z bliska - tłumaczy Zep.

Dlatego w gabinecie optometrysta sprawdza wiele funkcji wzrokowych, by precyzyjnie dopasować okulary lub soczewki. - Budujemy świadomość pacjentów, że to właśnie optometrysta jest najlepszym specjalistą doboru okularów. Każda wada wzroku, nawet niewielka, to odstępstwo od normy i powinna być korygowana, żeby cały układ wzrokowy działał prawidłowo - podkreśla optometrystka.

Tylko nie z dyskontu czy Internetu

Wiele osób kupuje okulary poza salonami, w których dostępna jest usługa optometrysty. Znajduje je w dyskontach, sklepach odzieżowych, zamawiają przez Internet. - To jest wyrób medyczny. Musi być stworzony indywidualnie, pod konkretne parametry pacjenta - zaznacza Zep.

Jak tłumaczy, nawet jeśli pacjent zna swoją wadę, nie jest w stanie dobrać odpowiednich okularów samodzielnie. - Nie wiemy, z jakich materiałów zostały wykonane szkła, ani jak ustawiony jest środek optyczny względem źrenicy. W sklepie tego się nie dopasuje. Dlatego nawet z receptą z wczoraj nie kupimy dobrze dobranych okularów w markecie - alarmuje optometrystka.

Poza tym dobór okularów nie kończy się na określeniu wady wzroku. - Później konieczna jest rozmowa o tym, do czego będą nam służyć. Czy potrzebujemy ochrony przed światłem niebiesko-fioletowym, promieniowaniem UV, czy uprawiamy sporty wymagające specjalnych soczewek. Aby dobrać okulary z odpowiednimi parametrami potrzebna jest pomoc specjalisty - wskazuje Zep.

Jedna para wystarczy?

Nowoczesne technologie w optyce pozwalają na to, by mieć jedną uniwersalną, parę okularów, w których da się czytać, prowadzić samochód i które jednocześnie chronią przed słońcem. - Mamy okulary progresywne, w których widzimy zarówno daleko, jak i blisko, a także na odległości pośrednie. Możemy dodać do nich soczewki fotochromowe, które na zewnątrz się zabarwiają, a w pomieszczeniach pozostają przejrzyste. Dzięki temu można mieć jedną parę okularów do wszystkiego - wymienia specjalistka.

Trzy rady od optometrystki:

  • Noś okulary ochronne częściej niż tylko przy komputerze. Promieniowanie niebiesko‑fioletowe towarzyszy nam również w oświetleniu LED - w pracy i w domu.
  • Zawsze skonsultuj wybór ze specjalistą. Nawet jeśli nie masz wady wzroku, warto sprawdzić, czy okulary ochronne są dobrze dobrane do potrzeb.
  • Postaw na większe okulary przeciwsłoneczne. Chronią nie tylko oczy, ale też delikatną skórę wokół nich, pomagając zachować młody wygląd.

Według ekspertki, uniwersalne okulary to nie tylko wygoda, ale i kwestia zdrowia. - Wielu starszych pacjentów ma dwie pary okularów: jedne do czytania, drugie 'do chodzenia'. Często jednak zapominają je zmieniać, przez co oczy się męczą. A to, niestety, nie jest trening. Przeciążone oczy nie poprawiają swojej kondycji, tylko się przemęczają - mówi Zep.

Remedium na zmęczone oczy

Jak przekonuje optometrystka, światło, które nas otacza, nie tylko z ekranów, ale i z oświetlenia, sprawia, że coraz częściej potrzebujemy dodatkowej ochrony przez cały dzień. - W pracy spędzamy osiem godzin przed komputerem, ale też często w oświetleniu LED‑owym. W domach mamy teraz głównie żarówki LED, więc to promieniowanie niebiesko‑fioletowe jest z nami praktycznie cały czas - tłumaczy Martyna Zep.

Czy warto sięgać po okulary chroniące przed światłem niebiesko‑fioletowym, nawet jeśli nie mamy wady wzroku? - Tak, często rozmawiamy o tak zwanych okularach do komputera. Część osób potrzebuje korekcji, ale część po prostu ochrony przed tym światłem - wyjaśnia specjalistka i mówi, że objawy bywają nieoczywiste. - Pacjenci mówią, że mają zmęczone oczy, a przecież wszystko widzą ostro. Po zastosowaniu odpowiednich soczewek to zmęczenie się niweluje - zauważa Zep.

Jednocześnie optometrystka przestrzega przed kupowaniem takich okularów gdziekolwiek. - To nie jest tak, że możemy kupić jakiekolwiek okulary blokujące światło niebieskie. Dobre soczewki nie wycinają całego promieniowania, tylko ograniczają jego nadmiar. Wszystko trzeba dopasować indywidualnie - dodaje.

Okulary to ochrona nie tylko oczu

Oczy, podobnie jak skóra, są wrażliwe na szkodliwe działanie słońca. Długotrwała ekspozycja na promieniowanie UV może powodować podrażnienie, łzawienie oraz uczucie zmęczenia oczu. - Promienie UV przyczyniają się także do szybszego starzenia struktur oka, co z czasem może wpływać na pogorszenie wzroku - mówi Martyna Zep. I dodaje, że w przypadku najmłodszych ochrona jest szczególnie istotna, bo dziecięce oczy przepuszczają więcej promieniowania niż oczy dorosłych, dlatego są bardziej narażone na jego szkodliwe skutki.

Optometrystka zwraca uwagę, że w kwestii ochrony przeciwsłonecznej liczy się nie tylko filtr, ale i kształt oprawek. - Nie chodzi tylko o ochronę samych oczu. Chronimy też skórę wokół nich, która jest dużo delikatniejsza niż reszta twarzy. Jeśli chcemy, żeby wyglądała młodo i nie starzała się szybciej, to im większe okulary, tym lepiej - mówi Martyna Zep.

- Wybierając okulary przeciwsłoneczne, zwracajmy też uwagę, by miały skuteczny filtr UV, a nie jedynie ciemne zabarwienie soczewek. To właśnie filtr, a nie kolor szkła, zapewnia rzeczywistą ochronę przed promieniowaniem - wyjaśnia optometrystka.

Będą zmiany?

Aby skorzystać z wizyty u optometrysty "na NFZ", nie potrzebne jest już skierowanie od lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Dzięki temu można wykonać m.in. badania diagnostyczne związane z oceną ostrości wzroku i doborem korekcji (okularów lub soczewek kontaktowych). Optometrysta ma prawo wystawić skierowanie do okulisty, jeśli podczas badania wykryje niepokojące objawy wymagające specjalistycznej konsultacji. Nie może jednak wystawić recepty na okulary. Wymagałoby to zmian przepisów, ale z pewnością zmniejszyłoby kolejki do okulistów.

- Z doświadczenia okulistów wynika, że co najmniej 30 proc. pacjentów zgłasza się do nich celem doboru szkieł okularowych. Tym mogą zająć się optometryści, a uwolniony czas okuliści będą mogli przeznaczyć dla pacjentów z chorobami oczu - mówił prof. Marek Rękas, konsultant krajowy w dziedzinie okulistyki w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.

Czy Ministerstwo Zdrowia pochyli się nad tym problemem? W wykazie prac legislacyjnych resortu figuruje projekt rozporządzenia przewidujący włączenie świadczenia "porada specjalistyczna - optometryczna" do wykazu świadczeń gwarantowanych; planowany termin wykonania to I półrocze 2026 r. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wydała już rekomendację w tej sprawie, podkreślając potrzebę ustalenia odpowiednich uprawnień optometrystów. Włączenie porady do koszyka świadczeń pozwoliłoby na refundowaną konsultację, np. z doborem okularów.

Optometrysta został oficjalnie uznany za zawód medyczny w ustawie o niektórych zawodach medycznych z 2023 roku.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: