Zbrodnię zaplanował, zabił 10-letnią Kristinę. Kasacja oddalona

Śledczy na miejscu zbrodni
Jakub A. skazany na dożywocie za zabójstwo 10-letniej Kristiny (11.10.2022)
Źródło wideo: TVN24 Wrocław
Źródło zdj. gł.: tvn24
Jakub A. jest już prawomocnie skazany na dożywocie za zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin w 2019 roku. W środę Sąd Najwyższy oddalił kasację obrony w tej sprawie.

Obrona podważała przede wszystkim poczytalność sprawcy w momencie dokonywania zbrodni. Wcześniej sądy obu instancji uznały, że Jakub A. był w momencie popełniania zbrodni poczytalny.

Sąd nie podzielił zdania obrony. - Wielokrotnie w tego typu sprawach wnioski wyciągane są na podstawie tego, jak działa oskarżony, jak działa sprawca. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z wyjątkowo precyzyjnym, przemyślanym, racjonalnym działaniem, które było oczywiście ohydne i obrzydliwe, ale na swój sposób było racjonalne i przygotowane w drobnych szczegółach. Biegli i sąd musieli to wziąć pod uwagę - mówił w uzasadnieniu oddalenia kasacji sędzia SN Michał Laskowski.

O zwolnienie z więzienia będzie mógł się starać po 30 latach

W październiku 2022 r., w pierwszej instancji Jakub A. został skazany za zabójstwo dziewczynki oraz za wcześniejsze podżeganie do tego czynu na dożywocie. Sąd Okręgowy w Świdnicy orzekł wówczas, że mężczyzna będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie z więzienia po upływie 30 lat. Wyrok zasadniczo utrzymał w lutym 2024 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Zdecydował, że A. będzie odbywał karę w systemie terapeutycznym, podwyższył kwotę zadośćuczynienia.

Jawność procesu była wyłączona, toczył się za zamkniętymi drzwiami.

Wracała ze szkoły, nigdy nie dotarła do domu

13 czerwca 2019 roku Kristina około godziny 13 skończyła lekcje, wyszła ze szkoły w centrum Mrowin i kierowała się do oddalonego o około kilometra domu. Ostatni raz widziana była 200 metrów od swojego miejsca zamieszkania. Nigdy tam jednak nie dotarła.

Najpierw rodzina szukała jej na własną rękę. Potem powiadomiono służby. Strażacy sprawdzili okoliczne zbiorniki wodne, z nieba okolicę przeszukiwał policyjny śmigłowiec.

Kilka godzin później - w lesie, w okolicy miejscowości Pożarzysko (około trzech kilometrów od Mrowin) - przypadkowe osoby natknęły się na ciało poszukiwanej dziewczynki.

Śledczy od początku informowali, że doszło do zabójstwa. Dziewczynka zginęła od ran kłutych klatki piersiowej i szyi.

Śledczy na miejscu zbrodni
Śledczy na miejscu zbrodni
Źródło zdjęcia: tvn24

Jakub A. został zatrzymany kilka dni później

Kilka dni trwały poszukiwania sprawcy. Policja apelowała o pomoc do mieszkańców okolicznych miejscowości, a także kierowców, którzy tamtędy przejeżdżali i mogli dostrzec coś podejrzanego.

16 czerwca 2019 roku, w jednym z domów na wrocławskich Krzykach, zatrzymano 22-letniego wówczas studenta Jakuba A. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, a także zarzut podżegania znajomego do współudziału w zabójstwie. Za pomoc miał oferować 10 tysięcy złotych.

Sąd, na wniosek prokuratury, aresztował Jakuba A. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Policja publikuje nagranie z zatrzymania 22-latka podejrzanego o zabójstwo Kristiny (czerwiec 2019 r.)
Źródło: policja dolnośląska

Próbował zmylić śledczych. Bezskutecznie

Prokuratura nie informowała o motywach zabójstwa. Wiadomo, że matka zamordowanej 10-latki to krewna Jakuba A. Mężczyzna znał dziewczynkę, a zbrodnię zaplanował w szczegółach. Tropy śledczych miało zmylić upozorowanie wykorzystania seksualnego - według prokuratury i policji - chciał, aby podejrzenia padły na pedofila.

- Czynił wysiłki, by znaleźć wykonawcę zbrodni. Gdy uznał, że to za trudne, poszukiwał wszystkich możliwych materiałów dotyczących zbrodni na tle seksualnym na dzieciach. Interesowały go naukowe opracowania, jak i materiały z mediów. Tak skrupulatnie chciał zbudować fałszywy trop dla nas, że za zbrodnią stoi seksualny dewiant - tłumaczył dziennikarzowi tvn24.pl informator związany ze śledztwem.

Jak informowali śledczy, A. zostawił swój telefon we Wrocławiu tak, by ten - w dniu zabójstwa - logował się właśnie w stolicy Dolnego Śląska. Miał też pojawić się w miejscu, w którym zarejestrowała go kamera monitoringu. Na miejsce zbrodni pojechał wypożyczonym autem, kupił nowe ubrania, a na nogi założył buty w nie swoim rozmiarze. Wszystko po to, aby odwrócić od siebie podejrzenia.

Kilkadziesiąt opinii biegłych i akt oskarżenia

W maju 2021 roku, niemal dwa lata po śmierci Kristiny, do Sądu Okręgowego w Świdnicy wpłynął akt oskarżenia przeciwko Jakubowi A. - W drodze powrotnej ze szkoły pokrzywdzona wsiadła do samochodu A., będącego znajomym rodziny. Oskarżony wywiózł ją do lasu, gdzie, działając ze szczególnym okrucieństwem, dokonał zbrodni zabójstwa - przytaczał fragmenty pisma Tomasz Orepuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Jak dodał, A. w trakcie eksperymentu procesowego szczegółowo opowiadał o tym, co się stało i ujawnił okoliczności, "które mógł znać tylko sprawca zabójstwa".

Jakub A. na ławie oskarżonych
Jakub A. na ławie oskarżonych
Źródło zdjęcia: TVN24 Wrocław

W trakcie postępowania dotyczącego śmierci 10-latki przebadano kilkaset śladów biologicznych. - W toku śledztwa uzyskano kilkadziesiąt opinii z różnych dziedzin, w tym 43 opinie genetyczne dotyczące identyfikacji kilkuset zabezpieczonych śladów biologicznych oraz opinie biegłych z zakresu chemii, daktyloskopii, traseologii, psychiatrii, psychologii i seksuologii - wymieniał rzecznik świdnickiej prokuratury.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: