Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
W sobotę wieczorem do Komisariatu Policji Poznań-Północ zgłosił się 67-latek, który dzień wcześniej około godziny 13 został zaatakowany w tramwaju linii nr 16 jadącym w kierunku pętli Jana III Sobieskiego i przystanku "Kurpińskiego".
Według jego relacji, wszystko zaczęło się od tego, że grupa mężczyzn zaczepiała słownie w tramwaju nastolatka z Ukrainy. Chłopak miał nie reagować na zaczepki.
W jego obronie stanął 67-latek. Młody Ukrainiec wykorzystał zamieszanie i uciekł z tramwaju na przystanku "Kurpińskiego". Kłótnia mężczyzn z 67-latkiem przeniosła się na przystanek.
Napaść w Poznaniu, w tle zaczepki wobec Ukraińca
- Jeden z tych mężczyzn zaatakował 67-latka, uderzył go kilkakrotnie w twarz, a także uderzył go kilkakrotnie z kolana. Ten mężczyzna upadł - powiedział młodszy inspektor Andrzej Borowiak, oficer prasowy wielkopolskiej policji.
Napastnicy uciekli. Zgłoszenie dotyczące awantury wpłynęło na numer alarmowy 112, jednak - jak poinformował rzecznik - gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, nie było tam ani napastników, ani pokrzywdzonego.
Policjanci zabezpieczyli w tej sprawie nagrania z kamer monitoringu na przystanku, a także z samego tramwaju. Pomogły one w ustaleniu tożsamości agresorów.
Podejrzewani o atak zostali zatrzymani we wtorek. Jeden z nich ma 38 lat. To mieszkaniec poznańskiego Grunwaldu. Jak podaje policja, był wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne i narkotyki.
Drugi z zatrzymanych ma 41 lat. To mieszkaniec poznańskiej Wildy, również wielokrotnie notowany za przestępstwa kryminalne.
- Obaj zostaną jutro doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty - przekazał Andrzej Borowiak.
Policja szuka zaatakowanego
Śledczy próbują teraz ustalić tożsamość pasażera z Ukrainy. Policjanci apelują do tego mężczyzny, a także do wszystkich świadków zdarzenia, którzy posiadają informacje mogące pomóc w wyjaśnieniu sprawy, o kontakt z Komisariatem Policji Poznań-Północ.
- Apelujemy, aby każdą sytuację, w której padliśmy ofiarą przestępstwa lub byliśmy świadkami agresji, zgłaszać policji niezwłocznie po zdarzeniu. Szybka reakcja i natychmiastowe powiadomienie służb znacząco zwiększają szanse na zatrzymanie sprawców oraz zabezpieczenie kluczowych dowodów - podkreśla podkomisarz Łukasz Paterski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Mężczyzna ma problemy z pamięcią
Pokrzywdzony został poddany badaniom w Zakładzie Medycyny Sądowej. Ostateczna opinia biegłego określi zakres odniesionych obrażeń. Wstępnie wskazują one na naruszenie czynności narządu ciała na okres poniżej siedmiu dni.
Jak wynika z relacji żony pobitego mężczyzny, miał po zdarzeniu doznać zaniku pamięci.
- Mój mąż tuż po zdarzeniu wrócił do domu i opowiedział mi, co się stało, niestety niedługo później doznał utraty pamięci. Przeszedł badania neurologiczne. Po nocy spędzonej na SOR-ze czuje się już lepiej. Pamięć pomału wraca, ale nie jest w stanie sobie przypomnieć, jak to wyglądało - powiedziała nam żona pobitego mężczyzny.
"Myślę, że by się przestraszyli"
Jak stwierdziła pani Alicja, w ostatnim czasie wzmagają się w Polsce nastroje antyukraińskie, a ludzie coraz częściej boją się reagować na takie akty przemocy.
- Mam znajomych Ukraińców, którzy w tej chwili boją się odezwać w tramwaju, boją się rozmawiać między sobą po ukraińsku, bo są momentalnie atakowani albo ktoś tam coś nieprzyjemnego powie, albo właśnie takie zachowanie - powiedziała pani Alicja.
Kobieta jest też przekonana, że solidarność pasażerów i wspólne działanie mogłoby pomóc uniknąć tej sytuacji.
- Ja sobie myślę, że gdyby w tym tramwaju, którym mąż jechał, większość osób tam obecnych wstała i stanęła razem przeciwko tej grupie, to nie byłoby takiej sytuacji. Myślę, że by się przestraszyli tylu osób, mówiących jednym głosem to samo - powiedziała TVN24.
Żona poszkodowanego 67-latka miała nadzieję, że sprawcy pobicia zostaną szybko ujęci. - To nie godzi się, żeby mniejszego, słabszego - w ogóle po prostu osobę o innej narodowości tak upadlać - dodała.