"Skrupulatnie chciał zbudować fałszywy trop, że za zbrodnią stoi seksualny dewiant"

TVN24

Sąd zdecydował o areszcie dla podejrzanego o zabójstwo 10-letniej Kristinytvn24
wideo 2/35

22-letni student psychologii, podejrzany o zabójstwo 10-letniej Kristiny z Mrowin (Dolnośląskie) miał planować zbrodnię tygodnie wcześniej. Świadczą o tym dowody, które policjanci zebrali po zatrzymaniu mężczyzny, przeglądając jego komputer, telefon i urządzenia sieciowe - nieoficjalnie dowiedział się portal tvn24.pl.

Prokuratura postawiła 22-letniemu mieszkańcowi Wrocławia zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem z motywacji zasługującej na szczególne potępienie, ze znieważeniem zwłok, a także zarzut podżegania wcześniej innej osoby do udziału w zabójstwie.

Chciał przekonać policję, że za zbrodnią stoi seksualny dewiant

- Czynił wysiłki, by znaleźć wykonawcę zbrodni - mówi o podejrzanym 22-latku jeden z rozmówców tvn24.pl związany ze śledztwem. - Gdy uznał, że to za trudne, poszukiwał wszystkich możliwych materiałów dotyczących zbrodni na tle seksualnym, na dzieciach. Interesowały go naukowe opracowania, jak i materiały z mediów. Tak skrupulatnie chciał zbudować fałszywy trop dla nas, że za zbrodnią stoi seksualny dewiant – tłumaczy nasz informator.

Jak się dowiedzieliśmy, zaraz po zatrzymaniu przez policję mężczyzna nie przyznawał się do winy. Gdy jednak dowiedział się, że część śladów zabezpieczonych przez biegłych, policjantów i prokuraturę obciąża go bezpośrednio, błyskawicznie zmienił taktykę. Zaczął wyjaśniać, że zbrodni dokonała przypadkowo poznana przez niego osoba. On sam - twierdził - miał być wyłącznie świadkiem zabójstwa 10-letniej dziewczynki.

Mężczyzna w końcu przyznał się do dokonania zabójstwa i sfingowania gwałtu, ale niejasno przedstawia swoje motywy.

Teraz jego zeznania będą analizowane nie tylko przez prokuratorów, ale i biegłych, w tym z zakresu psychologii.

Dziennikarz tvn24.pl o 22-latku podejrzanym o zabójstwo 10-letniej Kristiny
tvn24

Zabójstwo 10-letniej Kristiny

10-letnia Kristina w ubiegłym tygodniu w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły w centrum wsi Mrowiny w powiecie świdnickim. Do domu miała kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca zamieszkania. Jej ciało znaleziono tego samego dnia w lesie, sześć kilometrów od Mrowin. Prokuratura w Świdnicy poinformowała w piątek, że przyczyną śmierci 10-latki były rany kłute klatki piersiowej i szyi. 22-letniego podejrzanego zatrzymano w niedzielę.

ZOBACZ FILM POLICYJNY Z ZATRZYMANIA 22-LATKA >

- Ze względu na dobro rodziny nie chcę mówić o szczegółach sprawy, ale było to tak zrobione, by wyglądało na czyn dokonany przez osobę o skłonnościach pedofilskich - informował Mariusz Pindera z Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

Według dotychczasowych ustaleń śledczych zbrodnia była planowana od "jakiegoś czasu", najprawdopodobniej od maja. Kiedy po zabójstwie zaapelowano o zgłaszanie wszelkich informacji na temat potencjalnych sprawców, do policji zgłosiła się także osoba, która przekazała, że mężczyzna już wcześniej miał planować morderstwo dziewczynki.

- Na podstawie tego został wzięty pod uwagę. Nie jest tak, że był od samego początku w kręgu podejrzewanych - zdementował Pindera pojawiające się wcześniej informacje.

We wtorek po południu sąd przychylił się do wniosku prokuratury i orzekł wobec 22-latka trzymiesięczny areszt tymczasowy.

Autor: Robert Zieliński / Źródło: tvn24.pl

Raporty: