ZGŁOSZONE NA KONTAKT24

Polka na Rodos: To była ucieczka, nie ewakuacja. Niektórzy opowiadali, że czuli ogień za plecami

Aktualizacja:
Źródło:
Kontakt 24, tvnmeteo.pl, PAP, TVN24
Chaotyczna ewakuacja na Rodos
Chaotyczna ewakuacja na RodosTVN24
wideo 2/17
Chaotyczna ewakuacja na RodosTVN24

Trwa ewakuacja turystów przebywających na greckiej wyspie Rodos, wśród których jest wielu Polaków. Jak opowiadała na antenie TVN24 jedna z turystek, akcja przebiega chaotycznie, panuje chaos informacyjny. Istnieją obawy, że ogień obejmie swoim zasięgiem także północną część wyspy. Relacje polskich ewakuowanych turystów otrzymujemy na Kontakt 24.

Pożar lasów na Rodos zmusił w weekend do ewakuacji tysiące ludzi, w tym wielu turystów. Ogień, który dotarł do położonych na wschodnim wybrzeżu miejscowości Kiotari, Jenadi i ośrodka wczasowego Lardos, ogarnął wiele hoteli. Według informacji przekazanych w niedzielę przez lokalnego deputowanego Panagiotisa Dimelisa, przed pożarem uciekać musiało ponad 30 tysięcy osób i była to największa ewakuacji w historii Grecji.

>>> Sprawdź też: Grecja w ogniu. Zobacz mapę pożarów

"Panuje ogromny chaos informacyjny"

Jak opowiadała na antenie TVN24 pani Anna, która wypoczywała na Rodos, akcja ewakuacyjna prowadzona jest w chaotyczny sposób. W hotelach położonych w północnej części wyspy, gdzie ogień jeszcze nie dotarł, zaczyna brakować schronienia dla osób ewakuowanych z południa.

- Zostaliśmy w nocy ewakuowani do Lindos, do takiego "miejsca przeładunkowego", gdzie pojawiały się kolejne transporty. Było tam mnóstwo ludzi - opowiadała. - Ogromny chaos, brak organizacji i zarządzania takim kryzysem. (...) Ludzie są u kresu wytrzymałości.

Wielu turystów ma żal do biur podróży, które zorganizowały wypoczynek na Rodos, że nie zadbały o odpowiednie procedury ewakuacyjne i o komunikację. Z Polakami nie próbowali się kontaktować również przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Pani Anna wyjaśniła, że brak jednoznacznej komunikacji zmusił wiele osób do ewakuacji na własną rękę, a sytuacja nie ulega poprawie.

- Mój wylot jest planowany dopiero na 31 lipca, nie wiem, jakie mam szanse, by wcześniej wrócić do kraju. Nie ma też żadnej informacji, czy uzyskamy jakieś miejsce w hotelach, czy będziemy dalej koczować na podłodze - przekazała.

Jak dodała, chociaż na północy Rodos wciąż jest bezpiecznie, do turystów docierają jednak informacje o tym, że ogień może powoli rozprzestrzeniać się w tę stronę.

Pani Anna o sytuacji na Rodos
Pani Anna o sytuacji na RodosTVN24

"Nikt się tym właściwie nie przejmował"

Wśród ewakuowanych osób jest również pani Katarzyna. Na Rodos przyleciała 17 lipca, a więc dzień przed pojawieniem się pierwszego pożaru. Jak powiedziała na antenie TVN24, na początku miejscowa ludność nie przywiązała do tego większego uwagi, twierdząc, że podobne sytuacje zdarzają się co roku.

- Nikt się tym właściwie nie przejmował. [...] Natomiast już w czwartek czuliśmy zapach ogniska i pojawił się popiół na stolikach, w hotelu, na balkonach, w wodzie, wszędzie był popiół - mówiła w programie "Wstajesz i wiesz".

Jak opowiadała, mimo wyraźnych znaków nadchodzącego niebezpieczeństwa, obsługa hotelu nie zareagowała natychmiastowo.

- W piątek rano pojawiły się kłęby dymu za górą, która była bardzo blisko hotelu. Dostaliśmy też alert o ewakuacji. Z tym poszłam do recepcji i tam powiedziano mi, że mamy się niczym nie przejmować, gdyż ogień przez góry nie przejdzie, że po to są góry słabo obrośnięte roślinnością. Natomiast już widziałam, że turyści z Niemiec byli spakowani i szukali taksówek na lotnisko. Tymczasem pani rezydent z naszego biura podróży, powiedziała, że czekamy na oficjalną informację o ewakuacji hotelu, dopiero biuro będzie mogło organizować autokary, którymi nas ewakuują - dodała.

Według relacji turystki, wystarczyły trzy godziny, by płomienie zdążyły przenieść się na wspomnianą górę. - Dym był tak mocny i popiół, że piekły nos, oczy. Rozdano nam maseczki. Jeszcze do tej pory mamy problem, ponieważ 11 osób z nas wyleciało na Rodos, a pięć wymiotuje, źle się czuje. Także przypuszczam, że ten dym mógł być tego przyczyną - opowiadała.

W końcu panią Katarzynę i jej towarzyszy przeniesiono do innego hotelu. Tam przez jedną noc musieli spać na powietrzu, gdyż nie było dla nich miejsca.

- Tam tylko mogliśmy coś zjeść i spaliśmy na leżakach. Wczoraj o 12.30 przewieziono nas do hali sportowej na obrzeżach Rodos i teraz śpimy na podłodze, na materacach. Warunki są bardzo średnie - powiedziała. Turystka przyznała jednak, że greccy wolontariusze oddelegowani do pomocy stają na wysokości zadania. - Pomagają, przywożą przeróżne rzeczy, bo dużo turystów uciekało w strojach kąpielowych, tak jak stali, tak musieli uciekać. Tego właściwie ewakuacją nazwać nie można, tylko ucieczką. Były osoby, które opowiadały mi, że czuły ogień za plecami, gorąco, popiół. I uciekały właściwie bez niczego - powiedziała.

Pani Katarzyna wspomniała także, że chcieliby wrócić już do kraju, ale mają żadnych informacji, czy i kiedy będzie to możliwe. - Od momentu, kiedy doszło do ewakuacji, do dzisiaj nic nie wiemy, podawane nam informacje są sprzeczne. [...] Pani w konsulacie powiedziała, że ewakuacja leży po stronie biura podróży, natomiast my, tak jak powiedziałam, nic nie wiemy - powiedziała. Wspomniała o problemach po stronie biura podróży. Rezydenci nie są w stanie powiedzieć, co należy zrobić - mówiła. - A my dalej jesteśmy na hali i siedzimy na podłogach. I czekamy na informacje - przekazała.

Pani Katarzyna powiedziała, że w hali sportowej, w której przebywa, klimatyzacja działa bez zarzutu, jednak na zewnątrz jest około 47 stopni Celsjusza. - Jest wiatr, w związku z czym dostałam informację od gości, którzy przybyli, że hotel, w którym byliśmy wczoraj - tam gdzie spaliśmy na dworze - też został już ewakuowany. Także ten ogień wydaje mi się, że się przemieszcza, nie jest jeszcze opanowany - podsumowała.

"Nie mieliśmy żadnych rzeczy, spaliśmy na podłodze"

Relacje polskich ewakuowanych turystów otrzymujemy na Kontakt 24. W niedzielę skontaktował się z nami pan Grzegorz, który od piątku przebywa na Rodos. Jak przekazał, został ewakuowany wieczorem w dniu swojego przylotu. 

- Pierwsza ewakuacja odbyła się już w piątek przed południem, kiedy kazano nam zebrać się w lobby hotelu Sunrise w kurorcie Pefkos. Spędziliśmy tam około dwóch godzin, po czym ewakuacja została odwołana i mogliśmy wrócić do swoich pokoi. Mówiono wtedy, że jest bezpiecznie, ponieważ zmienił się kierunek wiatru. Niestety, ten kierunek zmienił się znów wieczorem i ponownie zostaliśmy wezwani do lobby, gdzie przez jakieś dwie godziny czekaliśmy na autokary, cały czas patrząc na to, jak inni turyści byli już w tym czasie ewakuowani - relacjonował.

Pan Grzegorz poinformował, że autokarem z hotelu zabrał się po około dwóch godzinach. - Było nas około 200 osób, podjechały po nas trzy autokary, w każdym było chyba około 60 miejsc. Zostaliśmy zabrani jakieś 20, może 30 kilometrów dalej, gdzie ulokowano nas wszystkich w czymś, co było chyba salą weselną lub bankietową. Nie mieliśmy żadnych rzeczy, spaliśmy na podłodze, niektóry ściągali obrusy ze stołów, żeby się na nich położyć - opisywał. Dodał, że w niedzielę udało im się wrócić do hotelu w Pefkos.

"Warunki od początku były bardzo trudne"

Wśród ewakuowanych byli pan Jakub wraz z żoną Katarzyną. W sobotę musieli opuścić hotel Costa Lindia w kurorcie Lardos. Mężczyzna wyjaśnił, że ich wycieczka został wykupiona w biurze podróży Rainbow.

Czytaj też: Pożary na Rodos. Władze otwierają centrum pomocy dla turystów

- Wylecieliśmy z Warszawy w poniedziałek. Wczoraj ewakuowano nas z hotelu i zostaliśmy przewiezieni do budynku szkoły, gdzie ulokowano nas z innymi turystami w sali gimnastycznej - relacjonował. Jak mówił, "warunki od początku były bardzo trudne, pomoc ze strony rezydenta biura podróży była znikoma i tylko wspaniali greccy wolontariusze naprawdę stanęli na wysokości zadania". - Obecnie cały czas znajdujemy się na sali gimnastycznej w okolicach Rodos Town. Jest gorąco, a niektórzy wymiotują, prawdopodobnie z powodu temperatury lub przez zadymienie i popiół w powietrzu - opowiadał w niedzielę wieczorem pan Jakub.

"Ratownik nagle zaczął gwizdać, żeby wychodzić z basenu i że trzeba się ewakuować"

Skontaktował się z nami również pan Michał, który został ewakuowany z hotelu do hali sportowej. - Byliśmy w miejscowości Lardos i w piątek już się lasy bardzo paliły do tego stopnia, że wieczorem było widać i czuć duszący dym - opisał. Przekazał, że ewakuacja rozpoczęła się następnego dnia.

- W sobotę rano wstaliśmy i strażacy przydusili ten pożar. Był dym, ale niebo było przejrzyste. Około godziny 11 nagle pojawił się smog czarnego dymu. Nadal przyjeżdżali nowi turyści do hotelu. Pytaliśmy w recepcji, czy będzie jakaś ewakuacja, ale wszyscy zaprzeczali. Około 14 godziny ratownik nagle zaczął gwizdać, żeby wychodzić z basenu i że trzeba się ewakuować i wyjść z hotelu. Był ogromny chaos komunikacyjny - relacjonował.

Pan Michał opisał jak przebiegała ewakuacja. - Najpierw kazali nam wyjść przed hotel. Do organizatorów wycieczki nie mogliśmy się dodzwonić. Rezydenci jakby zniknęli. Autobusami greckiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego przewieźli nas z hotelu do miejscowości Lindos, a z stamtąd do hali sportowej jakieś 15 kilometrów na północ - mówił. Jak mówił, "hala sportowa nie była kompletnie przygotowana. Grecy zaczęli pomagać, przynosić wodę i jedzenie".

"Dramatyczna sytuacja"

Swoją relacją z ewakuacji na Rodos podzieliła się z nami też pani Magdalena. Na nadesłanych przez nią zdjęciach widać zgromadzonych turystów w sali weselnej oraz chmurę dymu unoszącą się nad wyspą. - Strona południowo-wschodnia wyspy została ewakuowana, a turyści zostali przetransportowani w inne miejsca z dala od pożaru - przekazała.

- Warunki proste, bo śpimy na podłodze, ale skórę uratowaliśmy, bo sytuacja jest dramatyczna - dodała kobieta.

"Musieli udać się na plażę i tam zostali, w środku nocy, zupełnie sami"

Skontaktował się z nami również pan Jarosław, którego 18-letnia córka Natalia - jak przekazał - poleciała w czerwcu na Rodos do pracy jako animatorka fitness w jednym z tamtejszych hoteli.

Mężczyzna wyjaśnił, że córka pracowała i mieszkała w hotelu Lindos Princess Beach w kurorcie Lardos. Jak relacjonował, w sobotę "nad ranem zadzwoniła do nas z telefonu swojej współlokatorki i powiedziała, że wraz z grupą 10 innych animatorów z całej Europy, zostali pozostawieni sami sobie". - Z tego, co mówiła wynikało, że ewakuacja przebiegała tak szybko, że nie zdążyła wrócić do pokoju, żeby zabrać telefon, pieniądze, kartę płatniczą czy ubrania - opisywał pan Jarosław. Dodał, że nie skontaktował się z nimi żaden przedstawiciel szwajcarskiej firmy, "która organizowała ich wyjazd, nie mogli zostać w hotelu, więc w pewnym momencie musieli udać się na plażę i tam zostali, w środku nocy, zupełnie sami". - Córka mówiła, że zaopiekował się nimi przypadkowy Grek, który zaprowadził ich do jakiejś szkoły i tam mogli przenocować w sali gimnastycznej, dostali też wodę i jakieś jedzenie. Następnego dnia inna obca osoba, chyba nauczycielka z tej szkoły, prywatnym samochodem zawiozła ich do jakiegoś hotelu - mówił mężczyzna w niedzielę. Dodał, że "podobno pomagają im rezydenci z innych biur podróży, wpuszczając ich do swoich pokoi, ale jest to sytuacja chwilowa, bo podobno nie mogą w tym miejscu skorzystać nawet z jedzenia".

Nie tylko Rodos

W wielu regionach Grecji sytuacja jest bardzo trudna. Oprócz Rodos, płoną także wyspy Korfu czy Eubea.

>>> Czytaj dalej: Greckie wyspy w ogniu. Pożar na Korfu widać z Albanii

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przekazało w niedzielę, że ambasada RP w Atenach przez cały czas informuje o zagrożeniach i działaniach służb miejscowych za pośrednictwem mediów społecznościowych oraz poprzez udostępniony telefon alarmowy +30 693 655 46 29.

Autorka/Autor:kw,ps/dd, adso

Źródło: Kontakt 24, tvnmeteo.pl, PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Kontakt 24

Pozostałe wiadomości

Nowa fala gorącego powietrza dotrze do Polski i znowu będzie ponad 30 stopni. Kiedy możemy spodziewać się powrotu upału? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Źródło:
tvnmeteo.pl

Upały wrócą do Polski w połowie następnego tygodnia. Po krótkiej przerwie w części kraju mogą pojawić się znów także gwałtowne burze. Synoptycy IMGW zapowiadają ostrzeżenia drugiego stopnia.

Już wkrótce ostrzeżenia drugiego stopnia mogą objąć prawie całą Polskę

Już wkrótce ostrzeżenia drugiego stopnia mogą objąć prawie całą Polskę

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

13 osób zostało aresztowanych w związku z pożarem lasu na greckiej wyspie Hydra - poinformowały w niedzielę lokalne media. Według władz ogień wybuchł w efekcie wystrzelonych z jachtu fajerwerków.

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Źródło:
ekathimerini.com, tvnmeteo.pl

Służby ratunkowe znalazły ciało mężczyzny w miejscu potężnego osuwiska w kantonie Gryzonia na południu Szwajcarii. Trwają poszukiwania dwóch osób. W sąsiednim Valais jedna miejscowość została odcięta od świata, inne wsie nie mają dostępu do prądu i wody.

Potężne osuwisko zniszczyło domy i autostradę. "Znaleźliśmy ciało"

Potężne osuwisko zniszczyło domy i autostradę. "Znaleźliśmy ciało"

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, SRF, Reuters

Włoska straż przybrzeżna przeprowadziła serię akcji ratunkowych na jeziorze Como w Lombardii w północnych Włoszech. Dziesiątkom żeglarzy groziło niebezpieczeństwo z powodu silnego wiatru i wysokich fal.

Seria akcji ratunkowych na włoskim jeziorze

Seria akcji ratunkowych na włoskim jeziorze

Źródło:
ANSA, Reuters

Makaki z Portoryko przebudowały swoją społeczność po katastrofie naturalnej. Huragan Maria, który w 2017 roku spustoszył wyspę, zniszczył roślinność i poważnie ograniczył dostęp do cennego cienia. Naukowcy zauważyli, że taka sytuacja faworyzowała małpy zachowujące się w określony sposób.

Huragan "zmienił zasady gry" tej społeczności. I nie chodzi o ludzi

Huragan "zmienił zasady gry" tej społeczności. I nie chodzi o ludzi

Źródło:
University of Exeter, BBC, NWS, Smithsonian Magazine

W historii Jowisza prawdopodobnie istniało kilka Wielkich Czerwonych Plam. Najnowsze badania wykazały, że burza, którą możemy obserwować obecnie, nie jest tą odnotowaną w XVII wieku. Badaczom udało się także określić jej prawdopodobny wiek i genezę.

Naukowcy rozwiązali tajemnicę największej burzy Układu Słonecznego

Naukowcy rozwiązali tajemnicę największej burzy Układu Słonecznego

Źródło:
PAP, NASA

W sobotę nad Polską przechodziły silne, frontowe burze. Szczególnie niebezpieczna sytuacja panowała we wschodniej i południowej części kraju, gdzie strażacy zabezpieczali uszkodzone dachy i drzewa leżące na liniach energetycznych. Kilka osób odniosło niegroźne obrażenia.

Ponad dwa tysiące interwencji po sobotnich burzach. Przywracanie zasilania wciąż trwa

Ponad dwa tysiące interwencji po sobotnich burzach. Przywracanie zasilania wciąż trwa

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl, tvn24.pl

Ośmioletni pekińczyk Wild Thang zdobył tytuł najbrzydszego psa na świecie. Konkurs, który od 53 lat odbywa się w kalifornijskim mieście Petaluma, ma na celu "świętowanie niedoskonałości, które sprawiają, że wszystkie psy są wyjątkowe i niepowtarzalne" - podkreślają organizatorzy.

Oto najbrzydszy pies świata

Oto najbrzydszy pies świata

Źródło:
Reuters, PAP

Morze dookoła Balearów staje się coraz cieplejsze. Naukowcy wyliczyli, że w ciągu ostatnich czterech dekad temperatura wód powierzchniowych w regionie archipelagu wzrosła o 1,6 stopnia Celsjusza. Jest to powiązane z podnoszącym się poziomem mórz, który nie pozostanie bez wpływu na kultowe plaże Majorki czy Ibizy.

Kultowym plażom zagraża niebezpieczeństwo

Kultowym plażom zagraża niebezpieczeństwo

Źródło:
PAP, La Voz de Ibiza, Tourism Review

Pogoda na dziś. W niedzielę 23.06 tylko miejscami popada przelotny deszcz. Termometry pokażą od 18 do 25 stopni Celsjusza. Biomet będzie zróżnicowany.

Pogoda na dziś - niedziela 23.06. Lokalnie pokropi, do 25 stopni

Pogoda na dziś - niedziela 23.06. Lokalnie pokropi, do 25 stopni

Źródło:
tvnmeteo.pl

Śnieżna lawina przysypała samochód w centralnej części Chile. Na pomoc uwięzionemu kierowcy ruszyli policjanci, którzy zlokalizowali pojazd dzięki sygnałowi z jego komórki. Część kraju zmaga się natomiast z powodziami.

Lawina śnieżna zasypała samochód. Kierowcę uratował telefon

Lawina śnieżna zasypała samochód. Kierowcę uratował telefon

Źródło:
Reuters, Atlas Agencia, meteored.cl

Indie zmagają się z falami upałów. Temperatura na północy kraju wzrosła prawie do 50 stopni Celsjusza. Jest tak gorąco, że z drzew spadają martwe nietoperze.

Jest tak gorąco, że nietoperze spadają martwe z drzew

Jest tak gorąco, że nietoperze spadają martwe z drzew

Źródło:
Reuters

Jaka pogoda czeka nas w lipcu? Czy upały dadzą się we znaki? Z prognozy długoterminowej na ten miesiąc opracowanej przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wynika, że temperatura na południu, zachodzie i w centrum kraju ma być powyżej normy.

Jaka pogoda na lipiec? W tych regionach może być cieplej niż zwykle

Jaka pogoda na lipiec? W tych regionach może być cieplej niż zwykle

Źródło:
PAP

Fala upałów nęka Włochy, Grecję, Cypr, Rumunię, Serbię, Chorwację i Turcję. Temperatura w wielu miejscach przekracza 40 stopni Celsjusza. Władze państw bałkańskich wezwały swoich obywateli do unikania wychodzenia z domów w związku z wyjątkowo wysokimi temperaturami, których kulminacja przypadnie na piątek.

Czerwone alerty, apele o niewychodzenie z domów. Minos nad Europą

Czerwone alerty, apele o niewychodzenie z domów. Minos nad Europą

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl

Deszcz zalewa południowo-wschodnie Chiny. Najtrudniejsza sytuacja panuje w prowincjach Guangdong i Anhui, gdzie doszło do gwałtownych powodzi i osunięć ziemi. Na nagraniu uchwycono moment, w którym zawalił się dom naruszony przez lawinę błotną.

Dom runął na ich oczach. Nagranie

Dom runął na ich oczach. Nagranie

Źródło:
Reuters

W czwartek powitaliśmy astronomiczne lato. Jego początek wyznacza przesilenie letnie, najwcześniejsze od 228 lat. Za nami najdłuższy dzień i najkrótsza noc w roku.

Zaczęło się astronomiczne lato. Tak witano je w Stonehenge

Zaczęło się astronomiczne lato. Tak witano je w Stonehenge

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl, gum.gov.pl, PAP

Burza tropikalna Alberto przeszła nad południowym Teksasem i północnym Meksykiem. Żywioł spowodował podtopienia i powodzie. Jak przekazały meksykańskie służby ratunkowe, na skutek żywiołu zginęły cztery osoby, w tym troje nieletnich.

Alberto uderzył w ląd. Zginęły cztery osoby, w tym troje dzieci

Alberto uderzył w ląd. Zginęły cztery osoby, w tym troje dzieci

Źródło:
Reuters, CBS News, PAP

Dwa lwy zostały zastrzelone w Zambii po tym, gdy podeszły zbyt blisko ludzkich siedzib. Zwierzęta uciekły z pobliskiego parku narodowego i w ciągu ostatnich dwóch tygodni zabiły 16 krów. Obecność dzikich kotów wywołała panikę wśród mieszkańców i skłoniła lokalne władze do zamknięcia kilku szkół.

Lwy zaatakowały wóz z pacjentami, zostały zastrzelone 

Lwy zaatakowały wóz z pacjentami, zostały zastrzelone 

Źródło:
BBC, Lusaka Times

Utrzymujące się upały sprzyjają pożarom lasów i zarośli w Grecji. W środę w całym kraju, w tym w okolicach Aten, strażacy gasili ogień w ponad 60 miejscach. W czwartek z powodu kolejnych pożarów wydano nakazy ewakuacji dla dwóch miejscowości na wschodnim wybrzeżu Peloponezu.

"Nowy pożar co 10 minut"

"Nowy pożar co 10 minut"

Źródło:
Reuters, ekathimerini.com, tvnmeteo.pl

Rysie iberyjskie nie są już zagrożone wyginięciem. Od wielu lat w Hiszpanii i Portugalii prowadzone są działania na rzecz reintrodukcji tego rzadkiego, dzikiego kota. Na początku XX wieku dzika populacja zwierzęcia liczyła zaledwie 62 dorosłe osobniki, a teraz wzrosła do ponad 2000.

Na początku wieku był na skraju wymarcia. Teraz przestał być zagrożony

Na początku wieku był na skraju wymarcia. Teraz przestał być zagrożony

Źródło:
PAP, IUCN

Środa przyniosła w części kraju gwałtowną aurę. To, jak było niebezpiecznie, widać na nagraniu uchwyconym w Raciborzu (woj. śląskie). Przez miasto przeszła superkomórka burzowa.

Leje, wieje, sypie gradem. Nawałnica na nagraniu

Leje, wieje, sypie gradem. Nawałnica na nagraniu

Źródło:
tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz

Ponad 100 osób zmarło, a 40 tysięcy ucierpiało z powodu udaru cieplnego od 1 marca do 18 czerwca - podało indyjskie Ministerstwo Zdrowia. W jednym ze szpitali w Delhi powstał pierwszy w kraju oddział zajmujący się wyłącznie pacjentami z udarem cieplnym.

Zmarło ponad sto osób. W szpitalu powstał specjalny oddział

Zmarło ponad sto osób. W szpitalu powstał specjalny oddział

Źródło:
Reuters, PAP

W stanie Nowy Meksyk w niszczycielskich pożarach lasów i zarośli zginęły co najmniej dwie osoby, a żywioł zniszczył prawie półtora tysiąca budynków, w tym wiele domów. Konieczna była ewakuacja wszystkich siedmiu tysięcy mieszkańców miejscowości Ruidoso w hrabstwie Lincoln.

"Nie próbujcie zabierać rzeczy ani chronić domu. Wyjeżdżajcie natychmiast"

"Nie próbujcie zabierać rzeczy ani chronić domu. Wyjeżdżajcie natychmiast"

Źródło:
PAP, Reuters, CNN

Ponad 900 uczestników hadżdżu, czyli corocznej pielgrzymki muzułmanów do Mekki w Arabii Saudyjskiej, zmarło w wyniku upałów - podała agencja informacyjna AFP. Najwięcej ofiar jest wśród obywateli Egiptu.

Idą, bo to obowiązek wiernych. Zmarły już setki

Idą, bo to obowiązek wiernych. Zmarły już setki

Źródło:
PAP

Burze przetoczyły się w środę nad Polską. Silny wiatr zrywał dachy z domów, łamał drzewa. Towarzyszący nawałnicom ulewny deszcz spowodował, że doszło do zalań i podtopień. Straż pożarna przeprowadziła w całym kraju 2440 interwencji. 

Grad wielkości piłek tenisowych. Prawie 2500 interwencji strażaków

Grad wielkości piłek tenisowych. Prawie 2500 interwencji strażaków

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24, tvnmeteo.pl, Sieć Obserwatorów Burz

50-letnia kobieta zginęła w czasie burzy w Czeskim Cieszynie, gdy upadło na nią drzewo - poinformowała straż pożarna kraju morawsko-śląskiego. Strażacy w tym regionie wyjeżdżali do interwencji prawie 600 razy.

Śmierć podczas burzy w Czechach

Śmierć podczas burzy w Czechach

Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl