Sławomir Nowak

Sławomir Nowak

Sąd nie uwzględnił wniosku o areszt dla byłego szefa policyjnych "przykrywkowców", który według prokuratury miał brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej Sławomira Nowaka. - Sąd nie zastosował żadnych sankcji, uznał, że prokuratura nie przedstawiła żadnych dowodów - mówi nam Janusz Kaczmarek, obrońca Grzegorza W. Drugi z podejrzanych, Łukasz Z., również nie trafi do aresztu.

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratury i przedłużył o kolejne trzy miesiące stosowanie aresztu wobec byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. - Nasz klient nie przyznaje się do winy, będziemy odwoływać się od tej decyzji - powiedział po posiedzeniu sądu mecenas Antoni Kania-Sieniawski.

Były szef GROM pułkownik Dariusz Z., zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzeń korupcyjnych wobec Sławomira Nowaka, opuścił areszt - dowiedział się tvn24.pl. Według nieoficjalnych informacji na wolności znalazł się już także kolejny z zatrzymanych, biznesmen i biegły księgowy Jacek P. W przyszłym tygodniu sąd zdecyduje, czy przedłużyć areszt Nowakowi.

Gotówkę, głównie waluty obce, o wartości ponad 4 milionów złotych "pochodzącą z przestępstw korupcyjnych popełnionych przez Sławomira Nowaka" znaleźli agenci CBA - poinformowało oficjalnie biuro prasowe służby. - Jako obrońca nic nie wiem o przeszukaniach bądź nowych zarzutach - podkreśla w rozmowie z tvn24.pl mecenas Antoni Kania-Sieniawski, obrońca byłego ministra.

Wśród zarzutów karnych postawionych w lipcu Sławomirowi Nowakowi znalazły się trzy, które sformułowali wobec niego ukraińscy śledczy. Zagrożone są karą nawet do 12 lat więzienia. Piszemy, na czym mają się one opierać.