Sławomir Nowak

Sławomir Nowak

Wyniki przeprowadzonych badań odcisków palców oraz śladów DNA nie potwierdziły, że Sławomir Nowak miał kontakt z gotówką o wartości ponad 4 milionów złotych, którą znaleziono w dwóch mieszkaniach jego przyjaciela - dowiedział się tvn24.pl. Jedyne dwa ślady DNA Nowaka biegli ujawnili na pudełku po butach, w którym - jak wyjaśnił Jacek P. - były minister miał przekazywać mu pieniądze.

Dziennikarz portalu tvn24.pl dotarł do uzasadnienia zwolnienia Sławomira Nowaka z aresztu. Znajdują się w nim konkretne powody zwolnienia - rozbieżne z wypowiedziami Zbigniewa Ziobry. Michał Tracz.

Żaden z 33 przesłuchanych przez ostatnie trzy miesiące świadków nie obciążył Sławomira Nowaka, zatem nie ma on interesu prawnego, by utrudniać śledztwo. Zaś dowody ewentualnych przestępstw popełnianych przez byłego ministra transportu - podsłuchane rozmowy, dokumenty - są poza jego zasięgiem. To główne powody, dla których Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił areszt Sławomirowi Nowakowi.

Decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie o wypuszczeniu z aresztu Sławomira Nowaka uruchomiła lawinę pytań i komentarzy. Na ten od ministra Zbigniewa Ziobry nie trzeba było długo czekać. Prokurator generalny nazywa Nowaka przestępcą i grozi ujawnieniem dowodów. Sławomir Nowak wyszedł z aresztu po dziewięciu miesiącach - ma 17 zarzutów, ale nie ma aktu oskarżenia, siedem miesięcy siedział odcięty od świata i od kontaktu z bliskimi. Wyznaczono mu milionową kaucję i zabrano paszport. Barbara Sobska sprawdziła, czy nadużywanie aresztu tymczasowego to problem systemowy.

Sąd nie uwzględnił wniosku o areszt dla byłego szefa policyjnych "przykrywkowców", który według prokuratury miał brać udział w zorganizowanej grupie przestępczej Sławomira Nowaka. - Sąd nie zastosował żadnych sankcji, uznał, że prokuratura nie przedstawiła żadnych dowodów - mówi nam Janusz Kaczmarek, obrońca Grzegorza W. Drugi z podejrzanych, Łukasz Z., również nie trafi do aresztu.