Sławomir Nowak

Sławomir Nowak

Sąd Okręgowy w Warszawie uwzględnił wniosek prokuratury i przedłużył o kolejne trzy miesiące stosowanie aresztu wobec byłego ministra transportu Sławomira Nowaka. - Nasz klient nie przyznaje się do winy, będziemy odwoływać się od tej decyzji - powiedział po posiedzeniu sądu mecenas Antoni Kania-Sieniawski.

Były szef GROM pułkownik Dariusz Z., zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym podejrzeń korupcyjnych wobec Sławomira Nowaka, opuścił areszt - dowiedział się tvn24.pl. Według nieoficjalnych informacji na wolności znalazł się już także kolejny z zatrzymanych, biznesmen i biegły księgowy Jacek P. W przyszłym tygodniu sąd zdecyduje, czy przedłużyć areszt Nowakowi.

Wśród zarzutów karnych postawionych w lipcu Sławomirowi Nowakowi znalazły się trzy, które sformułowali wobec niego ukraińscy śledczy. Zagrożone są karą nawet do 12 lat więzienia. Piszemy, na czym mają się one opierać. 

Były minister transportu Sławomir Nowak nie wyjdzie z aresztu - zdecydował we wtorek Sąd Okręgowy w Warszawie. Obrona Nowaka zażalenie na areszt złożyła pod koniec lipca. Sąd utrzymał również decyzję sądu niższej instancji w sprawie innych zatrzymanych w tej sprawie, Dariusza Z. oraz Jacka P.

We wtorek w sprawie prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi i innym został zatrzymany Aleksander D., reprezentujący polską spółkę, ubiegającą się o kontrakt na budowę i remont drogi na Ukrainie. Informację o tym przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Prokuratura była gotowa do zatrzymania Sławomira Nowaka już 9 lipca, trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich – wynika z informacji portalu tvn24.pl. Zarzuty, które usłyszał były minister transportu i dwóch jego współpracowników, mają opierać się na materiałach z odszyfrowanych wiadomości przesyłanych za pomocą komunikatorów takich jak Signal, Telegram czy Threema. Takie możliwości ma system Pegasus.

Trudno mi sobie wyobrazić, że 1 października wraz z powrotem Sławomira Nowaka do Polski, gdy domniemane przestępstwa mają miejsce na terenie Polski, nagle CBA przestaje się nim zajmować na wiele miesięcy - powiedział w "Jeden na jeden" w TVN24 wiceszef PO Tomasz Siemoniak. - Tu nie trzeba jakiegoś Sherlocka Holmesa, żeby domyślać się, że nadal on był inwigilowany - ocenił.  Dodał, że oświadczenie Mariusza Kamińskiego w tej sprawie "w ogóle nie uspokaja" i "brzmi bardzo mało wiarygodnie".

Borys Budka, szef Platformy Obywatelskiej, skierował pismo do premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie Sławomira Nowaka. Zadał w nim pytanie, "czy podejmowano czynności operacyjne oraz kontrolę operacyjną wobec członków sztabu kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, a także wcześniej kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej".

Oskarżanie CBA o wykorzystanie śledztwa w sprawie Sławomira Nowaka do inwigilowania sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego jest zupełnie bezpodstawne - oświadczył minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Przyznał, że wobec Nowaka stosowano kontrolę operacyjną, ale zapewnił, że zakończyła się ona przed 1 października 2019 roku.