Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy - mawiał w kampanii Karol Nawrocki. To jeśli teraz prezydent będzie chciał uważnie wsłuchać się w głos suwerena, to podpisze ustawę o zakazie hodowli zwierząt na futra.
Na leśnej drodze w Czyżowicach (Śląskie) ktoś porzucił kartonowe pudło z kilkoma wygłodzonymi szczeniakami. Znalazł je przechodzień. Osobie, która porzuciła szczeniaki, grozi do nawet pięciu lat więzienia.
Pies był przerażony i poraniony, a na widok właściciela się kulił. 24-latek przyznał, że go bił, bo "załatwiał się w domu". Usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzęciem i został objęty dozorem policyjnym. Pies trafił pod opiekę weterynarzy.
Na podstawie drastycznego nagrania z bitym psem i zeznań sąsiadów policja oraz organizacje prozwierzęce uzyskały zgodę na przeszukanie jednej z posesji w Nowym Targu. Na miejscu oprócz psa znaleziono kilkadziesiąt kotów wymagających leczenia i żyjących w skrajnych warunkach.
28-latek groził partnerce nożem, a potem zabił dwa psy i próbował doprowadzić do eksplozji gazu w mieszkaniu w Opolu. Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzuty i trafił do tymczasowego aresztu.
W Świdnicy (woj. dolnośląskie) mężczyzna szarpał psa za smycz, krzyczał, tupał, a w końcu kopnął zwierzę. Jeden ze świadków nagrał zdarzenie i zawiadomił policję. Sprawca został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się. Pies trafił do schroniska.