Patrolowali las, znaleźli psa przywiązanego do drzewa

Ktoś przywiązał psa i porzucił w lesie
Powiat krośnienski na Podkarpaciu
Źródło: Google Maps
Strażnicy leśni, patrolując lasy w Nadleśnictwie Rymanów, znaleźli psa przywiązanego do drzewa. Uwolnili młodego owczarka, trafił do schroniska w Lesku.

Strażnicy leśni z Rymanowa i Dukli, współpracując z Państwową Strażą Łowiecką w Nadleśnictwie Rymanów znaleźli porzuconego psa. W mało uczęszczanej części lasu znaleźli młodego owczarka przywiązanego do drzewa.

Z relacji leśników wynika, że zwierzę mogło przebywać w tym miejscu nawet trzy doby. Świadczyła o tym mocno wydeptana ziemia wokół drzewa oraz puste miski pozostawione przez właściciela. Krótka smycz, owinięta dodatkowo wokół zarośli, uniemożliwiała psu swobodne poruszanie się.

Jak zaznaczył szef Straży Leśnej w Nadleśnictwie Rymanów Rafał Wróblewski, to było miejsce dość rzadko odwiedzane przez ludzi. - Wolę nie myśleć, co byłoby, gdyby pies musiał jeszcze parę dni czekać na ratunek – dodał.

Ktoś przywiązał psa i porzucił w lesie
Ktoś przywiązał psa i porzucił w lesie
Źródło: Straż Leśna/Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie

Leśnicy powiadomili policjantów

Uwolniony owczarek trafił pod opiekę schroniska w Lesku. O zdarzeniu powiadomiono policję oraz Urząd Gminy Jaśliska.

Porzucenie psa, na przykład poprzez przywiązanie go do drzewa czy zostawienie w lesie, jest w Polsce przestępstwem. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, takie działanie uznawane jest za formę znęcania się nad zwierzęciem i podlega odpowiedzialności karnej. Sprawcy grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, a w przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem – nawet do pięciu lat więzienia. Sąd może również orzec zakaz posiadania zwierząt oraz nawiązkę na cel związany z ich ochroną.

Opracowała Martyna Sokołowska

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: