Zlikwidowali pseudohodowlę. Były tam martwe i zaniedbane psy

11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
Znaleźli martwe psy pseudohodowli. 11 kolejnych żyło w skrajnie złych warunkach
Źródło wideo: KMP w Kielcach
Źródło zdj. gł.: KMP w Kielcach
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ciała trzech psów i 11 kolejnych bokserów w "skrajnie złych warunkach" znaleźli policjanci i działacze na rzecz praw zwierząt w pseudohodowli w okolicach Zagnańska pod Kielcami. 38-letni właściciel został zatrzymany, a żywe psy odebrane.

Jak poinformował st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, w czwartek wieczorem funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od fundacji zajmującej się ochroną zwierząt, że na jednej z posesji w gminie Zagnańsk ujawniono nielegalną hodowlę psów rasy bokser. Obiekt miał funkcjonować bez wymaganego zezwolenia, a zwierzęta miały być zaniedbane.

11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
11 bokserów zostało zabezpieczonych przez fundację
Źródło zdjęcia: KMP w Kielcach

"Rażące naruszenie przepisów"

"Na terenie posesji, w toku podjętych działań znaleziono łącznie 11 żywych psów rasy bokser przetrzymywanych w skrajnie nieodpowiednich warunkach. Dodatkowo znaleziono truchła trzech, co wskazuje na rażące naruszenie przepisów ustawy o ochronie zwierząt" - przekazał st. asp. Borek.

Policjanci zatrzymali 38-letniego właściciela nielegalnej hodowli. Wkrótce zostaną mu przedstawione zarzuty. Za znęcanie się nad zwierzętami może mu grozić do trzech lat więzienia. Jeśli śledczy uznają, że 38-latek znęcał się nad psami ze szczególnym okrucieństwem, kara może wynieść do pięciu lat pozbawienia wolności.

"Cienie psów"

Wszystkie psy zostały zabezpieczone przez pracowników Fundacji dla Szczeniąt Judyta, której przedstawiciele zawiadomili o tej sprawie policję. "To cienie psów. Siedem szczeniąt i cztery dorosłe psy to skóra i kości, drżące, zgaszone, jakby już dawno pogodziły się z tym, że nikt po nie nie przyjdzie. Rzucają się na jedzenie tak, jakby to była ich ostatnia szansa" - relacjonowali w mediach społecznościowych przedstawiciele fundacji. Według nich, na ciałach psów widać było ślady rażenia paralizatorem.

Policja poinformowała, że zwierzęta obecnie znajdują się pod opieką weterynaryjną.

"Apelujemy do wszystkich osób, które posiadają informacje o przypadkach znęcania się nad zwierzętami lub prowadzenia nielegalnych hodowli, o niezwłoczne zgłaszanie ich odpowiednim służbom. Szybka reakcja może uratować zdrowie i życie zwierząt" - podkreślił w komunikacie st. asp. Jacek Borek z KMP w Kielcach.

OGLĄDAJ: "Bardzo poważny krok". Co dalej? Oglądaj TVN24
Maciej Berek
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: tvn24.pl
Autorka/Autor: bp/gp
Czytaj także: