Bangladesz

Bangladesz

Sąd Najwyższy Bangladeszu utrzymał w mocy najwyższy wymiar kary dla Syeda Mohammada Qaisera za zbrodnie przeciwko ludzkości. Podczas wojny w 1971 roku, w której brały udział wojska Indii i Pakistanu, Qaiser dowodził bojówką, która mordowała ludność cywilną i sprzeciwiała się powstaniu państwa Bangladesz.

Ponad 50 tysięcy wolontariuszy postawiły w stan gotowości władze Bangladeszu w związku ze spodziewanym nadejściem cyklonu. Nakaz ewakuacji dostało 100 tysięcy mieszkańców przybrzeżnych regionów kraju. Zagrożony uderzeniem jest obszar największego lasu namorzynowego na świecie.

Do 90 wzrosła liczba ofiar fali chłodu, jaka w tym tygodniu nawiedziła Bangladesz. Mieszkańcy tego państwa w Azji Południowej mają do czynienia z zimnem największym od 45 lat.

Blisko 100 osób zginęło, a tysiące zostały bez dachu nad głową po ulewnych deszczach, które przeszły przez Bangladesz. Wojsko, policja i straż ewakuują ludzi z najbardziej zagrożonych terenów. Poprawy pogody nie można się szybko spodziewać - ulewy to efekt trwającej od kilku tygodni pory deszczowej.

Co najmniej 51 osób zginęło w górzystym regionie Ćittagong, na południowym wschodzie Bangladeszu. Do tragedii doszło wskutek osunięć ziemi spowodowanych przez ulewne deszcze i powodzie. Bilans ofiar może wzrosnąć - poinformowały władze kraju.

Prom z około 200 osobami na pokładzie zatonął na rzece Meghna na południu Bangladeszu - poinformowały agencje prasowe, powołując się na banglijską policję. Według władz prawdopodobnie utonęło co najmniej 150 osób. Uratowano 35 pasażerów.

Większości Polaków krewetka kojarzy się z przysmakiem. Dla innych ten mały skorupiak może jednak oznaczać niemal zbawienie i nadzieję na lepsze życie. Tak właśnie jest w Bangladeszu, gdzie przy wsparciu małych organizacji pozarządowych przymierający głodem rolnicy z upraw ryżu dramatycznie odmienili swój los na lepszy.

Aż 40 osób zginęło a ponad 150 zostało rannych wskutek uderzeń piorunów podczas silnej burzy, która w poniedziałek przeszła nad Bangladeszem - poinformowała we wtorek policja i miejscowe władze. Większość ofiar zbierała ryż lub łowiła ryby.

Najczęściej dostają jałmużnę od przechodniów, teraz wypłaci im ją państwo. Bangladeskie miasto Ćittagong będzie wypłacać żebrakom dniówkę podczas pucharu świata w krykiecie, żeby tylko nie pokazywali się na ulicach - podała w poniedziałek BBC.