Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki dużo podróżuje samochodem - tym razem nie jako europoseł, ale wiceprezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Wydał na to w ciągu ostatnich trzech lat 75 tysięcy złotych. Polityk PiS problemy z kilometrówkami już ma - według Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych miał powiększyć tak zwaną kilometrówkę o ponad 100 tysięcy euro. Barbara Sobska.

"Wszystkie działania PiS wpisują się precyzyjnie w rosyjską strategię rozbijania Unii Europejskiej i geopolityczną izolację Polski. Czy robią to świadomie, jest pytaniem drugorzędnym" - napisał w poniedziałek w mediach społecznościowych były premier i były szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Do jego wpisu odniósł się europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki. Nawiązując do sprzeciwu Polski wobec unijnego pakietu budżetowego, pytał, "czy walka o interesy narodowe to jest wpisywanie się w strategię Rosji?".

Europoseł Ryszard Czarnecki miał jeździć zezłomowanym dekadę temu kabrioletem, na dodatek z Jasła, w którym nie mieszkał. Polityk Prawa i Sprawiedliwości oskarżany jest o finansowe nadużycia. Od ponad roku sprawę kilometrówek europosła bada prokuratura, ale nie sposób się dowiedzieć, jak to badanie wygląda. Śledczy milczą, poseł też jest w tej sprawie mało rozmowny. Barbara Sobska.

Europejski Urząd do spraw Zwalczania Nadużyć Finansowych kwestionuje 100 tysięcy euro, które europosłowi PiS Ryszardowi Czarneckiemu zwrócono za podróże w latach 2009-2018 - podała "Rzeczpospolita". Polityk stwierdził w rozmowie z gazetą, że "jest spokojny co do finału tej sprawy", a w mediach społecznościowych zapowiedział kroki prawne wobec "kłamstw i fake newsów".