Rano starszy mężczyzna zgłosił się na izbę przyjęć i trafił do izolatki w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 2 PUM w Szczecinie. W pewnym momencie personel poczuł dym.
- Okazało się, że pacjent z izolatki postanowił uciec po tym, jak usłyszał od lekarzy, że w obecnym stanie nie może opuścić szpitala. Mężczyzna rozpalił ognisko, żeby zrobić zasłonę dymną i uciec. Na szczęście na miejscu był ratownik medyczny, który jednocześnie jest strażakiem i za pomocą gaśnicy szybko ugasił pożar - relacjonuje Mateusz Iżakowski, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Na miejsce wezwano straż pożarną.
- Zgłoszenie odebraliśmy o 5.05. To było zgłoszenie, że doszło do pożaru w jednej z sal szpitala, ale został on ugaszony przez pracowników. Po dotarciu na miejsce potwierdziliśmy, że faktycznie takie zdarzenie miało miejsce. Sprawdziliśmy, czy nie ma w powietrzu gazów pożarowych i na tym nasze działania tak naprawdę się zakończyły - relacjonuje Franciszek Goliński z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie. Policja prowadzi czynności sprawdzające w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia i motywów działania mężczyzny.
W związku z incydentem Izba Przyjęć Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych przy ulicy Szpitalnej w Szczecinie pozostanie wyłączona z użytkowania co najmniej do godziny 17.00. Do tego czasu nie będzie możliwe przyjmowanie kolejnych pacjentów w tej lokalizacji.