Wzajemne ataki Rosji i Ukrainy. Mimo ogłoszenia Donalda Trumpa

Donald Trump
Wzajemne ataki Rosji i Ukrainy mimo ogłoszenia Trumpa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/NEIL HALL
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rosjanie uderzyli w kijowską stację benzynową, a Ukraińcy zaatakowali obiekt przemysłowy w obwodzie samarskim i magazyn firmy Ozon w Taganrogu. To wszystko niedługo po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa zgody Kijowa i Moskwy w sprawie zaprzestania ataków na infrastrukturę energetyczną.

W stolicy Ukrainy dron trafił w stację paliwową, raniąc jedną osobę - poinformował mer Kijowa Witalij Kliczko za pośrednictwem komunikatora Telegram. W innej części miasta uderzono w magazyny - dodał.

Ataki odnotowano również na południowym zachodzie Rosji. Drony uszkodziły między innymi magazyn firmy z branży e-commerce Ozon w mieście portowym Taganrog w graniczącym z Ukrainą obwodzie rostowskim - poinformował szef władz regionu Jurij Sliusar, cytowany przez Reutersa.

Bezzałogowce uderzyły też w obiekt przemysłowy w obwodzie samarskim nad Wołgą - poinformował na Telegramie gubernator Wiaczesław Fiedoriszczew, nie precyzując, o jaki obiekt chodzi. W regionie znajduje się wiele dużych rafinerii ropy naftowej.

Ataki mimo zgody ogłoszonej przez Donalda Trumpa

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek, że Ukraina i Rosja zgodziły się wstrzymać wzajemne ataki na obiekty infrastruktury energetycznej. Wcześniej obwiniał ukraińskie ataki za wzrost cen oleju napędowego. "Ukraina zgodziła się, by nie uderzać na rosyjskie obiekty energetyczne. Rosja też się zgodziła" - oznajmił Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w odpowiedzi, że Kijów jest gotów poprzeć amerykańską propozycję rozejmu w zakresie ataków na obiekty energetyczne, ale tylko pod warunkiem, że Waszyngton zdoła zagwarantować, iż Moskwa jest rzeczywiście gotowa zakończyć wojnę przeciwko Ukrainie. Rosja nie komentowała dotąd wypowiedzi Trumpa.

W ostatnim czasie Rosja zaczęła atakować stacje benzynowe w Kijowie. Według władz ukraińskich, w ostatnich miesiącach Rosja uderzyła w około 300 stacji benzynowych, głównie w regionach przyfrontowych lub w ich pobliżu.

Ukraińska kampania uderzeń na rosyjskie rafinerie trwa od ponad roku i zaczęła się na długo przed obecnym wzrostem cen oraz wojną USA z Iranem. Według ukraińskiego Sztabu Generalnego jej skutkiem było wyłączenie ponad 40 procent rosyjskich mocy rafineryjnych. Szacunki Międzynarodowej Agencji Energetyki były dwukrotnie mniejsze.

Źródło: PAP
Czytaj także: