"Solidarność państw członkowskich UE z Polską i Litwą". Ustalenia unijnego szczytu

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
akw/mtom,rzw
Źródło:
PAP

W Brukseli zakończył się dwudniowy szczyt Unii Europejskiej. W czwartek debatowano głównie o pandemii. Szef Rady Europejskiej Charles Michel zapewnił, że nikt jej nie bagatelizuje. W piątek unijni przywódcy skupili się na kwestiach międzynarodowych. Stałe Przedstawicielstwo Polski przy Unii Europejskiej przekazało, że z zadowoleniem przyjęło konkluzje w sprawie Białorusi.

- Od początku pandemii było bardzo dużo koordynacji, ale to prawda, kwestia zdrowia jest głównie kompetencją władz krajowych. Musimy zatem pracować z państwami członkowskimi, wspólnie dokonywać postępu - mówił Charles Michel. Jak zaznaczył szef Rady Europejskiej, przed politykami - czy to krajowymi, czy europejskimi - są dwie opcje: albo przyjmują restrykcje, ograniczają wolności, wprowadzają blokady, aby ograniczyć pandemię, albo zdecydują się na podejście polegające na śledzeniu kontaktów osób zakażonych, intensywne testowanie i izolowanie dodatnich przypadków.

- Mieliśmy bardzo długą debatę w tej sprawie. (...) Zgodziliśmy się na zwiększenie naszej współpracy na najwyższym poziomie, poziomie szefów państw i rządów, bo powinniśmy się przyglądać tej kwestii regularnie, również na wideokonferencjach - powiedział Michel.

Rozmowy o koronawirusie toczyły się pierwszego dnia szczytu, w czwartek. Zakończyły się krótko przed północą. We wnioskach końcowych zawarto, że szefowie państw i rządów z zadowoleniem przyjęli dotychczasowe postępy dotyczące ogólnej koordynacji na szczeblu Unii Europejskiej w sprawie COVID-19.

OGLADAJ TVN24 W INTERNECIE

Z powodu kwarantanny w posiedzeniu nie brał udziału premier Mateusz Morawiecki.

Mapa Europy w czterech kolorach

We wtorek unijni ministrowie ds. europejskich podjęli decyzję dotyczącą koordynacji środków w sprawie ograniczenia przemieszczania się w krajach Unii. Na jej podstawie Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób ma publikować co tydzień mapę państw UE z podziałem na regiony, które będą opatrzone odpowiednimi kolorami: czerwonym, pomarańczowym, zielonym oraz szarym.

Krajom Unii nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie długości oraz warunków dotyczących poddawania się kwarantannie. Dlatego liderzy wezwali Komisję Europejską i państwa członkowskie do kontynuowania koordynacji, w szczególności w odniesieniu do przepisów dotyczących kwarantanny, śledzenia kontaktów transgranicznych, strategii testowania, wspólnej oceny metod badawczych, wzajemnego uznawania testów oraz tymczasowych ograniczeń podróży do UE, które nie są niezbędne. Rada Europejska ma regularnie powracać do tej sprawy.

Liderzy z zadowoleniem przyjęli prace na szczeblu UE nad opracowaniem szczepionki. Podkreślili potrzebę sprawiedliwego i przystępnego cenowo dostępu do niej. Rada Europejska w konkluzjach zachęca również państwa członkowskie i instytucje unijne do dalszej współpracy w tym zakresie na szczeblu globalnym.

Twardy turecki orzech

Drugiego dnia szczytu unijni przywódcy zajęli się kwestiami międzynarodowymi. Jednym z głównych tematów były stosunki z Turcją. Liderzy przeprowadzili długą debatę o relacjach z tym krajem zaledwie dwa tygodnie temu, ale rozwój wydarzeń we wschodniej części Morza Śródziemnego sprawia, że "27" zmuszona jest wrócić do tego tematu.

Rada Europejska wyraziła ubolewanie z powodu wznowienia "jednostronnych i prowokacyjnych działań Turcji we wschodniej części Morza Śródziemnego". Przywódcy potwierdzili też pełną solidarność z Grecją i Cyprem i zaapelowali do Turcji o podjęcie działań na rzecz łagodzenia napięć w regionie.

Choć Grecja, a także Cypr mogą domagać się sankcji, nie jest jasne, czy Unia zdecyduje się na taki krok. Na szczycie przed dwoma tygodniami unijni liderzy zgodzili się na dwutorowe podejście do Ankary, oferując jej poprawę relacji w wypadku wygaszenia sporu, ale grożąc jednocześnie, jeśli byłby on eskalowany. Decyzja co do dalszych kroków ma zapaść dopiero w grudniu.

Grecja zapowiedziała na początku tygodnia, że będzie naciskać na Unię Europejską, aby ta uruchomiła sankcje wobec Turcji po wypłynięciu tureckiego statku, który ma prowadzić prace na południe od greckiej wyspy Kastelorizo (Mejisti). Jest to najdalej na wschód wysunięta wyspa Grecji, 3 km od południowych wybrzeży Turcji. - Turcja pozostaje konsekwentna w swoim prowokacyjnym i agresywnym zachowaniu - skarżył się w Brukseli grecki premier Kiriakos Mitsotakis.

Turecka marynarka wojenna poinformowała w niedzielę wieczorem, że statek badawczy Oruc Reis będzie od 12 do 20 października prowadził badania sejsmiczne we wschodniej części Morza Śródziemnego, w pobliżu Kastelorizo. MSZ tego kraju podało, że zasięg działania statku wynosi 15 kilometrów od Turcji i 425 kilometrów od Grecji i że jest to "całkowicie w obrębie tureckiego szelfu kontynentalnego". Oprócz Oruc Reis badania mają prowadzić także dwie inne jednostki: Ataman i Czyngis-chan.

Zarówno sprawujące unijną prezydencję Niemcy, jak i Departament Stanu USA potępiły działania Turcji.

Co z Białorusią i Rosją?

W przyjętych na zakończenie szczytu konkluzjach unijni liderzy wyrazili solidarność z Litwą i Polską w świetle działań odwetowych zastosowanych przez Białoruś. Potępili przemoc stosowaną przez białoruskie władze wobec pokojowych demonstrantów.

CZYTAJ WIĘCEJ: Białoruś połączyła europosłów. "Pozostaje jeszcze wiele do zrobienia"

Stałe Przedstawicielstwo Polski przy Unii Europejskiej przekazało na Twitterze zadowolenie z przyjętych na szczycie konkluzji w sprawie Białorusi.

"Z zadowoleniem przyjmujemy konkluzje Rady Europejskiej dotyczące Białorusi, potępiające przemoc wobec pokojowych demonstrantów i wyrażające solidarność państw członkowskich UE z Polską i Litwą w związku z niedawną dyplomatyczną stygmatyzacją Polski i Litwy przez reżim białoruski" - napisano.

Przewódcy rozmawiali też o próbie otrucia lidera tamtejszej opozycji Aleksieja Nawalnego, choć ta sprawa nie znalazła się w konkluzjach szczytu. W czwartek weszły w życie sankcje unijne, którymi objęci zostali między innymi pierwszy zastępca szefa administracji prezydenta, dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i dwaj wiceministrowie obrony Rosji.

Omówili też sytuację w Górskim Karabachu. W konflikcie zbrojnym między Armenią i Azerbejdżanem o Górski Karabach od soboty obowiązuje kruchy rozejm, na który obie strony zgodziły się podczas rozmów w Moskwie.

>> Prezydent Azerbejdżanu: wierzę w rozwiązanie konfliktu o Górski Karabach

Autor:akw/mtom,rzw

Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: