Biskup katolicki Robert Barron, który jest znany ze wspierania polityki Donalda Trumpa, powiedział, że prezydent USA powinien przeprosić papieża za krytykę pod jego adresem. Trump stwierdził, że nie ma zamiaru przepraszać głowy Kościoła katolickiego.
- Nie zrobię tego, bo papież Leon powiedział rzeczy, które są złe. Był bardzo przeciwny temu, co robię w sprawie Iranu, a nie może być Iranu z bronią nuklearną. Papież Leon nie byłby zadowolony z końcowego rezultatu. Setki milionów ludzi zginęłoby, a to się nie wydarzy - mówił Trump.
Ponownie skrytykował Leona XIV i utrzymywał, że "po prostu odpowiedział" mu na publiczne wypowiedzi, więc "nie ma za co przepraszać". - I wiecie, jego brat jest wielkim zwolennikiem MAGA i jest świetnym facetem. Powiedziałem, że wolę Louisa od papieża - dodał.
Trump jak Jezus? Tak się tłumaczy
Prezydent próbował tłumaczyć też zamieszczoną na swoim profilu w niedzielę i usuniętą w poniedziałek grafikę ukazującą go w szatach i pozie przywodzących na myśl Chrystusa. Trump przyznał, że sam wstawił ten obrazek na swoje konto. Sugerował, że ktoś wprowadził ludzi w błąd, bo grafika ukazywała co innego.
- Myślałem, że to ja jako lekarz, i że to ma związek z Czerwonym Krzyżem, który wspieramy. I tylko fake newsy mogły to wymyślić - powiedział Trump, odnosząc się do podobieństwa z Jezusem. - Ja jako lekarz mam pomagać ludziom. I rzeczywiście pomagam ludziom. Sprawiam, że ludziom robi się o wiele lepiej - dodał.
Jako przykład wskazał męża kobiety, która doręczała mu dostawę z restauracji McDonald's. Podkreślił, że dzięki wyeliminowaniu podatków od napiwków, ma teraz więcej pieniędzy na leczenie raka. Na pytanie dziennikarza o to, czy w Białym Domu dają dobre napiwki, kobieta wzruszyła ramionami, po czym Trump wręczył kobiecie 100-dolarowy banknot. - O tak, bardzo - skomentowała dostawczyni.
Odpowiedź papieża na słowa Trumpa
Leon XIV już skomentował krytyczne słowa prezydenta USA Donalda Trumpa pod jego adresem. - Nie chcę wdawać się z nim w dyskusję - powiedział papież, cytowany przez agencję Reuters.
Leon XIV zapowiedział, że "będzie nadal głośno sprzeciwiał się wojnie, dążąc do promowania pokoju, dialogu i wielostronnych relacji między państwami, aby szukać sprawiedliwych rozwiązań problemów". - Zbyt wielu ludzi cierpi dziś na świecie - kontynuował.
- Myślę, że ktoś musi się odezwać i powiedzieć, że istnieje lepsze rozwiązanie - ocenił papież. Zapewnił też, że "nie obawia się administracji Trumpa".
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: EPA/BONNIE CASH / POOL