"Bieżąca produkcja oraz inwestycje rozwojowe realizowane są w sposób niezakłócony, zgodnie z przyjętymi planami oraz długoterminową strategią rozwoju Spółki, ukierunkowaną na doskonalenie zdolności produkcyjnych i technologicznych" - napisał zarząd w oświadczeniu.
Spółka zaznaczyła, że finansowania realizowanych zamówień pochodzą z różnych źródeł - nie tylko z funduszy europejskich, ale także z krajowych mechanizmów, takich jak Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych oraz środki budżetowe przeznaczone na wydatki obronne.
"Łucznik" celuje w rynki zagraniczne
Zarząd Fabryki Broni podkreślił, że firma konsekwentnie dywersyfikuje działalność. Oprócz współpracy z formacjami mundurowymi podległymi Ministerstwu Obrony Narodowej i Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, rozwija sprzedaż na rynku cywilnym, w tym eksportowym.
"Równolegle Spółka intensyfikuje działania ukierunkowane na pozyskiwanie nowych odbiorców i zwiększanie wolumenu sprzedaży na rynkach zagranicznych - aktywnie uczestniczy w krajowych i międzynarodowych wydarzeniach branżowych, prowadzi działania promocyjne oraz współpracuje z Grupą PGZ w zakresie pozyskiwania klientów" - podkreślił zarząd.
"Jednostkowy charakter" nieprzedłużania umów
W kwestii zatrudnienia zarząd podkreślił, że priorytetem pozostaje utrzymanie kluczowych kompetencji pracowników. Polityka kadrowa ma opierać się na bieżącej analizie potrzeb operacyjnych i odpowiedzialnym zarządzaniu kosztami, tak aby w jak największym stopniu ograniczyć konieczność redukcji etatów.
"Dotychczasowe decyzje o nieprzedłużaniu umów miały charakter jednostkowy i były uzasadnione względami organizacyjnymi" - zapewniono w komunikacie. Firma zadeklarowała również, że podejmuje wszelkie działania, by zminimalizować ewentualną redukcję zatrudnienia.
"Fabryka Broni pozostaje w stałym kontakcie z partnerami instytucjonalnymi oraz utrzymuje gotowość do realizacji kontraktów o dużej skali, zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym" - posdumowano w komunikacie.
Niepokój wśród pracowników
Mimo zapewnień zarządu, w radomskim zakładzie narasta niepokój. Fabryka Broni "Łucznik", która w ostatnich latach inwestowała w rozwój i zwiększenie mocy produkcyjnych, obecnie zmaga się z brakiem nowych zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej - zwłaszcza na karabinki GROT A3.
Niepewność dotyczy około 140 osób zatrudnionych na umowach czasowych. Związkowcy zwracają uwagę, że przedsiębiorstwo realizowało wcześniejsze zalecenia resortu, a mimo to nie otrzymuje kolejnych kontraktów. W związku z tym zapowiadają możliwość protestów, jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie.
Dodatkowym czynnikiem wpływającym na niepewność jest weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy o programie SAFE, które - zdaniem opozycji i związków zawodowych - ograniczyło możliwości finansowania inwestycji w sektorze obronnym. Rząd zapowiada co prawda wsparcie z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, jednak środki te mogą być wykorzystywane wyłącznie na potrzeby armii.