Pęknięcie torów to najbardziej prawdopodobna hipoteza dotycząca przyczyny wykolejenia się pociągu dużych prędkości Iryo w niedzielę w Andaluzji - poinformowała w piątek we wstępnym raporcie Hiszpańska Komisja ds. Badania Wypadków Kolejowych (CIAF).
Pociąg uderzył po wykolejeniu w nadjeżdżający z naprzeciwka skład państwowego przewoźnika Renfe. W wypadku łącznie zginęło 45 osób, a około 150 zostało rannych.
"Wagon numer sześć wykoleił się z powodu całkowitego braku ciągłości toru" - można przeczytać we wstępnym raporcie CIAF. "Na podstawie informacji dostępnych obecnie można postawić hipotezę, że pęknięcie szyny nastąpiło przed przejazdem pociągu Iryo (...), a zatem przed wykolejeniem" - dodano.
Hiszpański rząd wykluczył sabotaż
To pierwsza oficjalna hipoteza na temat przyczyn tragedii. Wcześniej minister transportu Oscar Puente zaznaczył, że nie wiadomo, czy pęknięcie było przyczyną, czy też skutkiem wypadku. Rząd wykluczył też scenariusz mówiący o sabotażu.
Puente poinformował na konferencji prasowej w środę, że w wózkach kołowych pociągu Iryo, który uderzył w wagony innego pociągu dużych prędkości Alvia, wykryto "niewielkie wgniecenia o głębokości 1 mm i szerokości 2-3 cm". - Zbyt ryzykowne byłoby twierdzić, że ślady na wózkach oznaczają wadę infrastruktury - powiedział.
W ciągu ostatnich pięciu dni na hiszpańskich kolejach doszło do czterech wypadków. Prócz katastrofy w Andaluzji w niedzielę, we wtorek dwa wypadki wydarzyły się w Katalonii. W wyniku jednego z nich zginął maszynista. W czwartek kilka osób zostało lekko rannych, gdy pociąg pasażerski uderzył w dźwig w Kartagenie, w południowo-wschodniej części Hiszpanii.
Autorka/Autor: aaw/akr
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Jorge Zapata