- Kotłowały się we mnie takie mieszane uczucia. z jednej strony irytacja, a z drugiej wielka złość - to reakcja weterana gen. rez. Janusza Bronowicza, byłego dowódcy polskiego kontyngentu w Afganistanie, na kłamliwe słowa Donalda Trumpa.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
Prezydent USA stwierdza, że jego kraj "nigdy nie potrzebował" wsparcia innych państw NATO. - Nigdy naprawdę, o nic ich nie prosiliśmy. Powiedzą, że wysłali wojska do Afganistanu lub tam i tam, i tak było, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu - mówi Donald Trump o sojusznikach, czyli również o Polakach, którzy ponad 20 lat temu opowiedzieli się po stronie Ameryki.
- To cynizm tchórza, który sam na pierwszej linii nie był – podkreśla były dowódca jednostki specjalnej GROM gen. Roman Polko. Gen. rez. Janusz Bronowicz uważa, że Trump w ten sposób "stawia w wątpliwość dokonania sojuszników". - To myśmy walczyli za Amerykę, a nie Ameryka za Polskę i o tym trzeba mówić głośno i wyraźnie - dodaje weteran jednostki specjalne GROM Paweł "Naval" Mateńczuk.
CZYTAJ RÓWNIEŻ - Biały Dom o słowach Trumpa. "Ma rację"
Niezależnie od historycznej oceny słuszności działań w Afganistanie, służyło tam w sumie 33 tysiące polskich żołnierzy. Wielu z nich bezpośrednio na polu walki. - Linii frontu w Afganistanie nie było. Polski kontyngent odpowiadał za prowincję Ghazni. Myśmy swoje zadanie zgodnie z mandatem wykonywali, od pierwszej do ostatniej zmiany - mówi gen. rez. Janusz Bronowicz.
Polska misja w Afganistanie
W 2001 roku po zamach terrorystycznych na World Trade Center z 11 września pierwszy i jedyny raz w historii uruchomiony zostaje artykuł piąty NATO. Żołnierze wojsk z krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego ruszają wypełnić swoje zobowiązanie.
Wśród nich jest pułkownik Piotr Lewandowski - w Afganistanie był trzykrotnie: służył w batalionowych zespołach bojowych i jako oficer ds. współpracy z afgańskimi siłami bezpieczeństwa.
- Prowadziliśmy dokładnie ten sam rodzaj działań, co wojska amerykańskie - podkreśla płk rez. Piotr Lewandowski.
- Działanie było wspólne, ryzyko było wspólne – wskazuje reporter TVN24, korespondent z Afganistanu Tomasz Kanik. - Nasi żołnierze, razem z armią Afgańską, szukali materiałów wybuchowych, które miały zabijać również amerykańskich żołnierzy i znaleźli je w jednej z wiosek - dodaje.
O tym jak trudna była to misja z bliska przekonał się reporter TVN24. Tu na zdjęciach z operatorem kamery Marcinem Walczakiem ruszają na patrol z polskiej bazy w Ghazni.
Było to gotowych do użycia 200 kilogramów materiałów wybuchowych. - Wyleciało to w powietrze, ale nikogo nie zabiło, bo zostało bezpiecznie zdetonowane przez polskich żołnierzy - mówi Tomasz Kanik.
Polscy żołnierze oddawali życie w Afganistanie
Przez 13 lat międzynarodowej misji w Afganistanie Polacy odpowiadali także między innymi za rozbudowę bazy w Bagram, zabezpieczenie konwojów i niesienie pomocy humanitarnej cywilom.
- Zginęło kilkudziesięciu polskich żołnierzy, kilkuset odniosło rany. To co? Biliśmy się między sobą? - pyta płk. Piotr Lewandowski. - Oni nie zginęli, chowając się za plecami Amerykanów - zapewnia Tomasz Kanik.
Najwyższą cenę za afgańską operację zapłaciło ponad 2 tysiące amerykańskich żołnierzy, i ponad tysiąc z sił sojuszniczych. - Pamiętam śmierć naszego kolegi, który na mojej zmianie poległ, kaprala Michała Kołka. Uważam, że on nie poległ na tyłach, na drugiej linii. Poległ na pierwszej linii wykonywania swoich zadań, jaką zgodnie z misją sojusz Polakom powierzył - mówi gen. rez. Janusz Bronowicz.
W 2007 roku odbyło się pożegnanie 28-letniego porucznika Łukasza Kurowskiego z 10. Brygady Kawalerii Pancernej im. generała Maczka. Był pierwszym polskim żołnierzem, który zginął w Afganistanie. Dziś ku czci pamięci i w imię prawdy, a nie polityki, jego koledzy dają swoje świadectwa.
- Nie obrazi was, drodzy weterani, człowiek który wywinął się od służby wojskowej, bo miał ostrogę na pięcie - podkreśla gen. Roman Polko.
- Osobiście nie czuję się urażony słowami prezydenta Trumpa z prostego powodu. Człowiek, który od dłuższego czasu konfabuluje na temat rzeczywistości, nie jest w stanie mnie już niczym urazić. Natomiast trochę inaczej gdybym miał mówić w imieniu naszych weteranów poszkodowanych czy rodzin żołnierzy poległych, a to już jest inna sprawa - stwierdza płk rez. Piotr Lewandowski.
W trakcie misji w Afganistanie rannych zostało ponad ośmiuset polskich żołnierzy. Poległo lub zmarło 43 z nich i 1 pracownik cywilny wojska.
Autorka/Autor: Marta Balukiewicz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Anna Moneymaker/Getty Images)