Oscary

Oscary

Opowieść o tym, jak komunistyczna władza zniszczyła niepokornego człowieka - tak zapowiadane były "Powidoki". Do kin obraz trafi za kilka miesięcy, ale już teraz wiadomo, że będzie on polskim kandydatem do Oscara w kategorii: najlepszy film nieanglojęzyczny.

Meryl Streep nie ma problemu z Oscarami, choć i ją, jako zdobywczynię trzech statuetek przy aż 19 nominacjach, Steve Martin potrafi nazwać największą przegraną w historii kina. Ale Akademia nie potrafiła docenić przez dekady wielu aktorek, bez których historię kina trudno sobie wyobrazić. Jak pokazuje nasza lista 25 ewidentnie pokrzywdzonych, Oscary nie mają nic wspólnego ze sprawiedliwością.

Aż 12 nominacji dla "Zjawy" Inarritu to z pewnością zaskoczenie, choć jeszcze większym wydaje się nominowanie aż w 10 kategoriach rozrywkowego kina Ridleya Scotta - filmu "Marsjanin", podobnie jak aż 9 nominacji dla filmu George Millera "Mad Max: Na drodze gniewu". Zwykle bowiem Akademia faworyzowała produkcje znacznie bardziej wyrafinowane i ambitniejsze. Największe zdziwienie budzi jednak po raz pierwszy w historii tylko 8 na 9 możliwych nominacji w głównej kategorii najlepszy film i brak na liście świetnego "Steve'a Jobsa" Danny'ego Boyle'a.

Po raz piąty oscarowa statuetka jest na wyciągnięcie ręki DiCaprio. Tym razem Leonardo otrzymał nominację w kategorii: najlepszy aktor za kreację w filmie "Zjawa" w reżyserii Inarritu. Oscarowe perypetie Leonardo od dłuższego czasu wzbudzają ogromne zainteresowanie internautów, którzy masowo publikują memy. Czy tym razem uda się zdobyć najważniejsze filmowe trofeum?

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła w czwartek nominacje do tegorocznych Oscarów. Na 24 kategorie w aż 12 nominację zdobyła "Zjawa" - m.in. za najlepszy film, najlepszą reżyserię dla Alejandra G. Inarritu oraz dla najlepszego aktora - Leonardo DiCaprio. Niestety na tegorocznej ceremonii nie będzie żadnych polskich akcentów.

Julianne Moore i Eddie Redmayne, czyli ubiegłoroczni zdobywcy Oscarów, znaleźli się na ogłoszonej dziś liście kandydatów do Złotych Malin - powszechnie uważanych za antyOscary. Nie zabrakło też innych gwiazd - m.in. Johnny'ego Deppa za groteskową kreację w "Bezwstydnym Mortdecaju" i Gwyneth Paltrow także za rolę w tym filmie. Najwięcej nominacji otrzymało "Pięćdziesiąt twarzy Greya", w tym Dakota Johnson i jej partner Jamie Dornan. Nie mogło oczywiście zabraknąć stałego bywalca na liście najgorszych aktorów - Adama Sandlera, tym razem za dwie kreacje.

Najważniejsze statuetki tegorocznych Złotych Globów - za film, reżyserię i dla najlepszego aktora Leonardo Di Caprio - zgarnął krwawy western Alejandro Gonzaleza Inarritu "Zjawa". Odebrano to jako swoiste przeprosiny wobec meksykańskiego twórcy za pominięcie jego oscarowego "Birdmana" w ubiegłym roku. Największym przegranym okazał się nominowany aż w pięciu kategoriach faworyt krytyków i bukmacherów "Carol". Po raz trzeci Złoty Glob trafił do ulubienicy Ameryki Jennifer Lawrence.

W Beverly Hills, w Kalifornii, odbyła się niedzielę wieczorem (czasu lokalnego) gala, podczas której wręczono po raz 73 doroczne nagrody Złotych Globów przyznawanych przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy. Główne nagrody zdobyły filmy "Zjawa" (The Revenant) i "Marsjanin" (The Martian).

"Carol" i "Most szpiegów" zdobyły najwięcej, bo po dziewięć nominacji do brytyjskich nagród filmowych BAFTA. Wśród nominowanych jest Polak Janusz Kamiński, który ma szansę na nagrodę za zdjęcia do "Mostu szpiegów".

Film Michała Szcześniaka "Punkt wyjścia" znalazł się na krótkiej liście 10 produkcji, które będą się ubiegały o nominację do Oscara - podała Amerykańska Akademia Filmowa. "Punkt wyjścia" będzie rywalizował w kategorii krótki film dokumentalny.

Najnowszy film Stevena Spielberga "Most szpiegów", do którego zdjęcia kręcono również w Polsce, jest pierwszym tytułem, który już zyskał status oscarowego pewniaka 2016 roku. Grający główną rolę Tom Hanks wciela się w postać amerykańskiego prawnika, który, zwerbowany przez CIA, ma udać się na drugą stronę berlińskiego muru i negocjować z Rosjanami zwolnienie pilota szpiegowskiego samolotu. Poruszający, mocny zwiastun filmu robi furorę w sieci. Obraz trafi do kin w październiku br.

- Ten film „w coś trafił”, trafił w cały świat. W emocje, w poszukiwanie tożsamości, w pytanie: „jak żyć”. To taka przypowieść, świat widziany oczami prawie dziecka - mówił o „Idzie” w „Piaskiem po oczach” w TVN24 Janusz Głowacki, oceniając dzieło Pawła Pawlikowskiego.

- To już jest nasza cecha narodowa. Z sukcesu cieszyć się nie potrafimy i zawsze to jakoś umiemy odkształcić, nadać temu rogi, jakąś dziwną twarz. Ta dyskusja-spór wokół "Idy", która jest filmem wybitnym, nie świadczy o nas najlepiej - powiedziała tvn24.pl Małgorzata Szumowska. Autorka filmu "Body/Ciało" na niedawnym festiwalu filmowym w Berlinie zdobyła Srebrnego Niedźwiedzia.

"Dobra robota Eddie, jestem z ciebie bardzo dumny" - po ogłoszeniu laureatów tegorocznych Oscarów napisał na Facebooku Stephen Hawking, dziękując zdobywcy statuetki za pierwszoplanową rolę męską. Redmayne stworzył poruszającą aktorską kreację sparaliżowanego fizyka.

Hollywood ma na niego chrapkę, ale na nim nie robi to wrażenia. Paweł Pawlikowski odrzuca kolejne oferty. Kręci filmy wyłącznie na swoich warunkach i tylko o tym, co go obchodzi. Trzyma się z dala od mainstreamu, a mimo to - ku własnemu zaskoczeniu - zdołał podbić świat. Kim jest twórca "Idy"? Polska publiczność nie wie o nim niemal nic, prócz tego, że za jego sprawą po raz pierwszy cieszy się z Oscara dla polskiego filmu.