- Geopolityka zdominowała tegoroczne forum w Davos. Bardzo dużo dyskusji poświęconych cłom, Grenlandii, rosnącym napięciom handlowym pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a resztą świata, bo pamiętajmy, to nie jest tylko dyskusja Stany Zjednoczone -Europa, ale przecież te konflikty handlowe, w ostatnim roku przynajmniej, stały się trochę już taką globalną codziennością - powiedział Domański.
Minister finansów: musimy dążyć do tego
Domański odniósł się również do agresywnej polityki handlowej USA, jak i solidarnej reakcji państw europejskich.
- Oczywiście musimy cały czas po pierwsze dążyć do deeskalacji napięć transatlantyckich, napięć handlowych. Musimy dążyć do tego, aby cła były niższe, a nie wyższe, bo cła są złe dla gospodarki, złe dla firm, złe dla gospodarstw domowych - mówił szef MF.
- Europa pokazała w ostatnich dniach z całą pewnością determinację, i siłę i to powiedzmy sobie bardzo wyraźnie. Te komunikaty, które płynęły ze strony europejskich liderów w ostatnich dniach, to były komunikaty o determinacji, sile i jedności. Europa pokazała jedność. Myślę, że to jest tutaj najważniejsze - dodał.
Domański o Radzie Pokoju
Szef resortu finansów pytany był w TVN24, czy są pieniądze na ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju na prawach stałego członka. Domański podkreślił, że w budżecie państwa na rok 2026 nie ma środków na wymaganą przez Trumpa wpłatę.
- W tegorocznym budżecie oczywiście takiego miliarda nie ma. Mamy w Polsce wiele bardzo istotnych potrzeb finansowych, wydatków, które są priorytetowe. I w tej chwili oczywiście nie ma nawet decyzji o tym, czy Polska powinna do takiej rady przystąpić. Potrzebne są bardzo dokładne analizy, także o charakterze prawnym - powiedział minister.
W czwartek na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos prezydent USA Donald Trump zainaugurował lansowaną przez siebie Radę Pokoju. Jej powołanie zostało zapisane w przygotowanym przez stronę amerykańską planie pokojowym, na który zgodził się zarówno Izrael, jak i palestyński Hamas.
Państwa członkowskie Rady Pokoju mają być wybierane przez Trumpa - który ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach - na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dol. za stałe członkostwo. Według dotychczasowych doniesień medialnych do Rady miało zostać zaproszonych 60 państw, a - jak podał Bloomberg - dotąd zdecydowało się do niej dołączyć 10.
Donald Trump przekazał w czwartek, że prezydent Karol Nawrocki powiedział mu, iż "chciałby podpisać się pod dokumentem dotyczącym Rady Pokoju, lecz - jak zaznaczył Trump - musi zwrócić się do parlamentu".
W środę prezydent Karol Nawrocki powiedział, że Polska nie rozpocznie procesu wchodzenia do Rady Pokoju, ale wyraża pewne zainteresowanie samą inicjatywą.
- Udział Polski w Radzie Pokoju jest ważny i potrzebny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną, co było tematem rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem i zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem - powiedział polski prezydent po rozmowie z Donaldem Trumpem w Davos.
Nowe kierunki współpracy gospodarczej
W trakcie forum ekonomicznego w Davos Domański spotykał się z przedstawicielami państw, z którymi - według ministra finansów - Polska mogłaby potencjalnie rozwijać partnerstwa handlowe.
- Spotkania z moimi odpowiednikami, chociażby z państw afrykańskich czy państw azjatyckich, mam nadzieję, będą skutkowały konkretnymi kontraktami dla polskich firm. Zresztą my prowadzimy bardzo aktywną dyplomację gospodarczą - zapewniał.
- Na początku lutego wraz z ponad 60 firmami lecimy do Arabii Saudyjskiej po to, aby zawierać kontrakty, aby dyskutować o możliwości zacieśnienia współpracy gospodarczej. Unia Europejska czy kraje Unii Europejskiej - to nasz najważniejszy partner handlowy, ale tak szybko rosnąca gospodarka jak Polska, z tak szybko rosnącymi firmami jak w Polsce, potrzebuje szukać nowych rynków zbytu i nowych partnerów gospodarczych - dodał szef resortu finansów.
Porównania do Gierka bez "merytorycznej podstawy"
Minister finansów odniósł się również do słów Karola Nawrockiego, który porównał go do Edwarda Gierka, gdy mówił o budżecie i deficycie Polski.
- Nie, to są porównania absolutnie niemające żadnej merytorycznej podstawy. Mamy sytuację budżetową znaną, mamy budżet, który jest budżetem inwestycji oraz budżetem bezpieczeństwa. Rekordowe nakłady na obronę narodową, ponad 200 miliardów złotych, prawie pięć procent naszego PKB. Rosną nakłady na inwestycje, w tym te absolutnie kluczowe, takie jak chociażby pierwsza polska elektrownia jądrowa - powiedział minister.
Pytany natomiast o braki w finansowaniu służby zdrowia Domański podkreślił, że tegoroczny budżet zakłada przeznaczenie na ten cel dodatkowych środków.
- W tym roku przeznaczymy ponad 25 miliardów złotych więcej na ochronę zdrowia niż w roku 2025. Te wydatki, te nakłady systematycznie rosną rok w rok, więc tutaj bardzo istotne jest to, aby te środki trafiały, były rozdysponowane w taki sposób, aby kolejki ulegały skróceniu - skomentował szef resortu finansów.
Domański o kryptoaktywach
W piątek parlament zakończył prace nad ustawą o kryptoaktywach. Sejm odrzucił poprawkę Senatu, która zakładała, że maksymalna opłata za nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad tym rynkiem zostanie podniesiona z 0,1 do 0,5 proc. przychodów podmiotów działających na rynku kryptoaktywów.
W listopadzie ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego. W jego ocenie ustawa wprowadzała rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Obecna różni się jedynie wysokością opłaty za nadzór: została ona obniżona z poziomu 0,4 proc. - co przewidywała zawetowana ustawa - do 0,1 proc.
- Pierwotna ustawa była bardzo dobrą ustawą, która była bardzo dla rynku potrzebna. Ustawa, która została dzisiaj przegłosowana przez Sejm, w mojej opinii jest ustawą trochę gorszą, bo poziom kosztów został moim zdaniem niepotrzebnie obniżony. Natomiast pan prezydent będzie to oceniał - powiedział w TVN24 Domański.
Szef resortu finansów stwierdził, że choć różnice między zawetowaną ustawą a tą, która ponownie trafi do prezydenta, są nieznaczne - to liczy, że prezydent ją podpisze. Domański zauważył, że w trakcie sejmowej debaty nad wetem prezydenta padło wiele argumentów, "w szczególności o informacjach dotyczących zagrożeń", które mogą prezydenta przekonać, by nie zawetował ustawy.
- To jest ustawa, która wprowadza ramy, wprowadza regulacje dla rynku, na którym oszczędzają czy też inwestują setki tysięcy Polaków. Ta ustawa jest bardzo potrzebna i jest dobrą ustawą. Ustawą, która nie ma żadnych wygórowanych kosztów. Ustawą, która w żadnym wypadku nie stanowi przeregulowania - podkreślił Domański.
Celem uchwalonej ustawy o kryptoaktywach jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa wprowadza środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwia KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
KNF uzyska także możliwość nakładania sankcji na oferujących, emitentów lub osoby ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów. Komisja będzie mogła nakładać kary pieniężne na osoby zawodowo pośredniczące w zawieraniu transakcji związanych z kryptoaktywami.
W przypadku naruszenia przepisów KNF mogłaby wpisywać do prowadzonego przez siebie rejestru nieuczciwe domeny internetowe służące do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów. Miałoby to chronić klientów i rynek przed takimi podmiotami. Ustawa zakłada też odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z emisją tokenów czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów bez wcześniejszego zgłoszenia tego KNF.
Sprawcom najpoważniejszych naruszeń groziłaby m.in. grzywna w wysokości do 10 mln zł. Przepisy zakładają też regulację kwestii internetowych kantorów walutowych, które również mają być objęte nadzorem KNF. Zgodnie z ustawą miałyby one prowadzić dla swoich klientów indywidualne rachunki płatnicze, co m.in. chroniłoby pieniądze klientów, a także pozwoliło im dysponować nimi w dowolnym momencie.
Autorka/Autor: wk/kris
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24