Sikorski namawia Paryż do skasowania kontraktu z Moskwą

Świat

Aktualizacja:

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski wezwał Francję do odwołania wartego 1,2 mld dolarów kontraktu na dostarczenie Rosji okrętów desantowych typu Mistral.

Pytany przez dziennikarzy "Le Monde'a", czy Francja powinna dostarczyć Rosji dwa Mistrale, Sikorski odpowiedział: - Nie, ponieważ rosyjscy generałowie już powiedzieli, do czego będą użyte te okręty: do zastraszania sąsiadów Rosji na Morzu Czarnym, czyli partnerów Europy.

- Nie sądzę, by Francja chciała być dostarczycielem wydajnej broni agresorowi - dodał szef polskiego MSZ.

Zyskowny kontrakt

Rosja i Francja podpisały w czerwcu 2011 roku kontrakt na zakup dwóch okrętów desantowych Mistral dla Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej. Był to pierwszy tak duży kontrakt na import broni zawarty przez Moskwę od upadku ZSRR. Niektórzy sojusznicy Francji w NATO zgłaszali zastrzeżenia w tej sprawie, krytykując udostępnianie nowoczesnych technologii zbrojeniowych Moskwie, która mogłaby je wykorzystać przeciwko swym postkomunistycznym sąsiadom. Obawy te wzrosły po akcji militarnej Rosji przeciwko Gruzji w 2008 roku.

Apele do Paryża

Zaniepokojeni kontraktem są m.in. Amerykanie. - Regularnie i często wyrażaliśmy zaniepokojenie tą transakcją (...) i nadal będziemy to robić - mówiła na początku maja asystent sekretarza stanu USA ds. europejskich Victoria Nuland, przypominając, że Waszyngton nakłaniał Paryż do wycofania się ze sprzedaży Mistrali jeszcze przed "ostatnimi posunięciami Rosji".

Minister spraw zagranicznych Francji Laurent Fabius w odpowiedzi na apele mówił, że Paryż może "ponownie rozważyć" realizację tego kontraktu, jeśli Moskwa "będzie sabotować wybory na Ukrainie 25 maja, posługując się separatystami i ich rosyjskimi sojusznikami".

Duży okręt desantowy Mistral ma blisko 24 tys. ton wyporności. W rejsach transoceanicznych może transportować 40 czołgów, 450 żołnierzy i 16 ciężkich śmigłowców.

Trener: Technika Obamy na 3 z plusemtvn24
wideo 2/35

Autor: mtom/zp