Barack Obama

Barack Obama

Nadszedł moment, by nasz naród raz na zawsze uporał się z systemowym rasizmem i rosnącymi nierównościami ekonomicznymi - oświadczył we wtorek w Filadelfii były wiceprezydent USA i rywal Donalda Trumpa w listopadowych wyborach Joe Biden. Wezwał Kongres do podjęcia jeszcze w tym miesiącu stanowczych działań mających na celu "prawdziwą reformę policji".

Prezydent USA Donald Trump wyraził żal z powodu śmierci byłego amerykańskiego prezydenta George'a H.W. Busha. Jak zaznaczył obecny szef państwa, poprowadził on Amerykanów i świat do pokojowego zakończenia zimnej wojny. Podobne oświadczenia wydali również wszyscy żyjący, byli prezydenci USA.

Były Prezydent Stanów Zjednoczonych przyznał się, że kiedy był na studiach, doszło do "strasznej sytuacji" z jego udziałem w Disneylandzie. - Za pierwszym razem miałem 11 lat i uwierzcie mi - nie ma lepszego wieku na to, żeby po raz pierwszy pojechać do Disneylandu - opowiadał Barack Obama w sobotę na spotkaniu z sympatykami w Kalifornii. - Za drugim razem pojechałem, kiedy byłem na studiach. I razem ze znajomymi poszliśmy do parku po koncercie. Trochę wstyd się do tego przyznać, więc bardzo proszę młodszych o zakrycie uszu, ale kilkoro z nas paliło. Spokojnie, paliliśmy papierosy. I stała się straszna rzecz - nagle zobaczyliśmy dwóch bardzo rosłych ochroniarzy, którzy poprosili nas o opuszczenie Disneylandu - wspominał. - Tak, to prawdziwa historia. Zostałem wyrzucony z Magicznego Królestwa - przyznał na koniec, wywołując śmiech u zgromadzonych.

Były prezydent USA Barack Obama skrytykował w piątek działalność obecnego prezydenta Donalda Trumpa i partii republikańskiej. Zachęcał Amerykanów do głosowania w wyborach uzupełniających do Kongresu i rozliczenia rządzących za "nadużycia władzy". Trump odpowiedział swojemu poprzednikowi. Stwierdził, że słuchając jego wystąpienia, zasnął.

Żyjemy w dziwnych i niepewnych czasach, a każdy dzień przynosi "niepokojące nagłówki" - oświadczył we wtorek w Johannesburgu były prezydent USA Barack Obama. Przemawiał z okazji przypadającej w środę 100. rocznicy urodzin byłego prezydenta RPA Nelsona Mandeli.

Przebywający w Kenii były prezydent USA Barack Obama wziął udział w poniedziałek w otwarciu centrum młodzieżowego, będącego projektem jego przyrodniej siostry. Odwiedził też rodzinną wioskę swojego ojca Kogelo. - Właściwie każdy tutaj jest moim kuzynem - żartował Obama.