Z 10 poszkodowanych troje doznało poważnych obrażeń. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Samolot przechodził naziemne testy przed przekazaniem go Zjednoczonym Emiratom Arabskim. Airbus ze zbyt dużą prędkością podjeżdżał na pas startowy. Nie wyhamował i uderzył w zaporę.
Nie wiadomo, co było przyczyną wypadku. Naprawa maszyny nie wchodzi już w grę ponieważ uszkodzenia są zbyt duże. Warty kilkaset milionów dolarów samolot zamiast na lotnisku w ZEA wyląduje najprawdopodobniej na... złomowisku z jemu podobnymi maszynami.
Źródło: Reuters, TVN24