Ministerstwo Klimatu i Środowiska planuje, by jeszcze w tym roku jednorazowe szklane butelki po alkoholu do 200 ml zostały objęte systemem kaucyjnym. Ministra Paulina Hennig-Kloska pod koniec maja podkreślała, że popiera rozszerzenie systemu o małe opakowania, które często zaśmiecają przestrzeń publiczną.
- Osobiście jestem zwolenniczką rozszerzenia systemu o jednorazowe szkło, zwłaszcza te małe opakowania, które zaśmiecają nam przestrzeń publiczną. Będziemy chcieli do tych rozwiązań wracać. Myślę, że po okresie wakacyjnym będzie przestrzeń, by podjąć decyzję o ewentualnym rozszerzeniu - mówiła w rozmowie z RMF FM.
Zaznaczyła też, że producenci i operatorzy muszą mieć czas na przygotowanie się do zmian, dlatego nowe przepisy wejdą w życie z pewnym opóźnieniem. - Decyzja w tej sprawie, że system zostanie rozszerzony, w moim zespole zapadła. To jest kwestia "kiedy" a nie "czy" - podkreśliła.
Czytaj też: Burza w sprawie butelek. "A kto kupuje te opakowania?"
Wątpliwości wobec wprowadzenia małpek do systemu kaucyjnego
Prezes Polskiej Izby Handlu, Maciej Ptaszyński, w rozmowie z "DGP" zwrócił uwagę, że włączenie tzw. małpek, czyli małych butelek po alkoholu, do systemu kaucyjnego może postawić małe sklepy w trudnej sytuacji.
"To zmusi małe sklepy do dobrowolnego wejścia do programu" - przestrzegł cytowany przez "DGP".
Jak podkreślił, klienci oddają opakowania tam, gdzie kupują towar, więc rezygnacja z odbioru oznacza odpływ konsumentów do większej konkurencji. Dodał przy tym, że handlowcy muszą sami finansować koszty organizacji i automaty, a te mogą kosztować nawet 70 tysięcy złotych.
Ptaszyński zwrócił też uwagę na wadliwość mechanizmu rozliczeń: sklepy kredytują system, wypłacając kaucje z własnych środków i długo czekają na zwrot. Opłata obsługowa jest deficytowa - nie pokrywa kosztów prądu ani pracy personelu. Przy marżach handlowych na poziomie 1 procent grozi to załamaniem płynności finansowej mniejszych placówek.
Ryzyka sanitarno-higieniczne zbieranie małpek
Rozmówca uczulił, że "małpki" wygenerują ryzyka sanitarno-higieniczne. W lokalach o powierzchni około 50 mkw. brakuje przestrzeni na magazynowanie i ręczne sortowanie lepiących się butelek po alkoholu. - Nie róbmy ze sklepów PSZOK-ów - zaapelował Ptaszyński.
Z drugiej strony, jak czytamy w "DGP", Polacy opróżniają codziennie średnio aż 3 mln "małpek", które lądują w krzakach lub na chodnikach, stwarzając dla samorządów jeden z najbardziej uciążliwych problemów estetycznych oraz ekologicznych.
System kaucyjny w Polsce
System kaucyjny działa w Polsce od 1 października 2025 r. Do napojów w butelkach plastikowych (do 3 l), metalowych puszkach (do 1 l) doliczana jest kaucja w wysokości 50 groszy, którą można odzyskać po oddaniu opakowania. O tym, czy dane opakowanie jest objęte kaucją, informuje znak kaucyjny nadrukowany na etykiecie lub puszce - dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem "kaucja" i z jej kwotą. Aby odzyskać kaucję nie trzeba mieć paragonu, ale opakowanie nie może być zgniecione.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami w systemie kaucyjnym od 2026 r. są też butelki szklane wielokrotnego użytku do 1,5 l (w ich przypadku kaucja to 1 zł). Producenci napojów w takich butelkach nadal mogą jednak prowadzić własne, niezależne zbiórki takich opakowań. Systemy te od wielu lat mają przede wszystkim producenci piw.
Jednym z głównych celów systemu kaucyjnego jest osiągnięcie unijnych poziomów selektywnej zbiórki opakowań po napojach (77 proc. do 2028 r. i 90 proc. od 2029 r.).