Podejrzany o kradzież relikwii św. Zdzisławy został zatrzymany w mieście Mlada Boleslav, gdzie mieszka. - Odmawiał podania informacji, gdzie znajduje się czaszka. Kryminologom udało się to ustalić dopiero późnym popołudniem - powiedziała rzeczniczka policji w Czeskiej Lipie, Ivana Balakova. Jak dodała, "podejrzany poinformował, że tę cenną relikwię zatopił w betonie", w pewnym przedmiocie, którego policja na razie nie chce ujawniać "ze względu na toczące się postępowanie karne".
Chciał "pochować" czaszkę św. Zdzisławy
Według policjantów z Czeskiej Lipy, którzy prowadzą postępowanie w sprawie czaszki, zatrzymany nie stawiał oporu i przyznał się do popełnienia przestępstwa. Wcześniej mieszkał w Jablonnem i dobrze znał znajdującą się tam bazylikę. Usłyszał zarzut kradzieży oraz uszkodzenia mienia. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
- Zatrzymany zeznał, że ukradł czaszkę, ponieważ nie zgadzał się na jej wystawianie w kościele i rzekomo chciał ją pochować prywatnie. Według jego słów miała dziś [w piątek - red.] trafić na dno rzeki - opisała Balakova.
Dodała, że motywem nie było uzyskanie pieniędzy za sprzedaż czaszki. Teraz relikwię z XIII w. próbują uratować eksperci.
Kim była święta Zdzisława?
Święta Zdzisława z Lemberku żyła w XIII wieku. Według kościelnych przekazów opiekowała się potrzebującymi, mogła uzdrawiać, a nawet wskrzeszać ludzi. Jest czczona jako patronka młodych matek i żon. Nazywana jest też opiekunką rodzin.
Zdzisława została ogłoszona błogosławioną w 1907 r., a papież Jan Paweł II kanonizował ją w 1995 r. Bazylika w Jablonnem znajduje się w miejscu, gdzie w 1252 r. złożono jej relikwie.