Dystans w jakim planetoida minie nasz glob, jest jak na warunki kosmiczne bardzo mały. 45 tysięcy kilometrów to niemal muśnięcie. Moment, w którym obiekt będzie najbliżej nas, to godzina 12:51 czasu polskiego we wtorek.
Planetoida Porusza się dookoła Słońca po eliptycznej orbicie. Od naszej gwiazdy oddala się najdalej na około 1.78 jednostki astronomicznej (odległość ziemi od słońca, około 149 milionów kilometrów) i obiega ją w około 2,4 ziemskiego roku. Zbliżenie z naszą planetą na pewno spowoduje znaczącą zmianę orbity planetoidy. Jak dużą, okaże się dopiero po wydarzeniu.
Zderzenie z 2010 TD54 - na razie - nam jednak nie grozi. Tym bardziej, że obiekt o takich rozmiarach, zbliżając się do Ziemi, spaliłby się w naszej atmosferze.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia