Boeing 737 leciał ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Karaczi. Po raz ostatni kontrolerzy lotu mieli łączność z jego kapitanem, gdy maszyna była około 250 kilometrów na zachód od celu podróży. O godzinie 21.18 lokalnego czasu załoga zgłosiła problemy z systemem nawigacji. Trzy minuty później - jak poinformował Zarząd Portów Lotniczych (PAA) - radary pokazały gwałtowne opadanie samolotu, a następnie kontakt z załogą został utracony.
Operator maszyny, przedsiębiorstwo K2 Airways, poinformowało, że załoga składała się z dwóch pilotów, dwóch inżynierów i pracownika pomocniczego, których do tej pory nie odnaleziono. Trwają ich poszukiwania, jednak premier Pakistanu Shehbaz Sharif - cytowany przez Reutersa - przekazał rodzinom "płynące z głębi serca kondolencje".
Boeing 737, który wpadł do morza, miał 27 lat.