Tarnowskie Góry

Znany zawodnik MMA Mamed Ch. skazany na więzienie

Mamed K. usłyszał 11 zarzutów (wideo z 13 czerwca)
Były zawodnik MMA Mamed Ch. w prokuraturze w Katowicach (wideo z 2019 roku)
Źródło wideo: tvn24
Źródło zdj. gł.: PAP/Andrzej Grygiel
1,5 roku więzienia i 280 tysięcy złotych grzywny - taką karę wymierzył sąd zawodnikowi mieszanych sztuk walki Mamedowi Ch. Mężczyzna był oskarżony m.in. o nabywanie samochodów pochodzących z przestępstw, zlecenie zniszczenia mienia oraz naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji.

Sądu uznał Mameda Ch. za winnego części zarzucanych mu czynów. Wyrok zapadł w środę przed Sądem Rejonowym w Tarnowskich Górach.

Najsurowsze kary dotyczyły przestępstw związanych z paserstwem, do których miało dochodzić w latach 2016-2017. Sąd przypisał Mamedowi Ch. m.in. nabycie lub usiłowanie nabycia w Polsce i Czechach samochodów pochodzących z kradzieży lub innych czynów zabronionych, w tym pojazdów marek BMW M6 GT, Porsche Panamera oraz BMW 750 X-drive. Za część tych czynów wymierzono mu karę roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę 140 tys. zł, a za kolejne przypadki paserstwa - rok pozbawienia wolności i 105 tys. zł grzywny.

Sąd uznał również, że Mamed Ch. kierował działaniami zmierzającymi do zniszczenia dwóch samochodów w Rybniku w kwietniu 2017 r. Chodziło o podpalenie BMW i Volkswagena Polo należących do pokrzywdzonych. Za ten czyn sąd wymierzył mu dodatkowo sześć miesięcy pozbawienia wolności.

Mamed Ch. wprowadzany do prokuratury w 2019 roku
Mamed Ch. wprowadzany do prokuratury w 2019 roku
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Grygiel

Kolejne skazanie dotyczyło zdarzenia z października 2018 r. w Olsztynie, kiedy - według ustaleń sądu - naruszył nietykalność funkcjonariusza policji podczas czynności związanych z zatrzymaniem innej osoby. Za ten czyn orzeczono karę grzywny w wysokości 70 tys. zł. Sąd skazał go także za znieważenie policjantów, wymierzając kolejną grzywnę - 35 tys. zł.

Kara dla zawodnika MMA

Po połączeniu kar sąd orzekł wobec Mameda Ch. karę łączną roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności oraz 400 stawek dziennych grzywny po 700 zł każda, czyli łącznie 280 tys. zł.

Ponadto sąd zobowiązał go do naprawienia szkody na rzecz właścicieli spalonych pojazdów - 30 tys. zł dla Krzysztofa B. i 25 tys. zł dla Andrzeja P. - oraz zasądził 2 tys. zł zadośćuczynienia dla policjanta, którego nietykalność została naruszona.

Mamed Ch. został natomiast uniewinniony od zarzutu posiadania bez zezwolenia broni palnej.

Śledczy zarzucali mu i innym oskarżonym 140 przestępstw

Proces był częścią większego śledztwa dotyczącego grupy osób podejrzanych m.in. o obrót kradzionymi samochodami, wprowadzanie do obiegu podrobionych banknotów euro oraz inne przestępstwa gospodarcze i przeciwko mieniu. Akt oskarżenia przeciwko Mamedowi Ch. i 17 innym osobom został skierowany do sądu przez śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Śledczy zarzucali Mamedowi Ch. i 17 innym oskarżonym popełnienie łącznie 140 czynów. Wśród zarzutów znalazły się m.in. puszczanie w obieg falsyfikatów banknotów euro na terenie Słowacji oraz paserstwo samochodów, w tym luksusowych, pochodzących z przestępstw popełnionych poza granicami Polski.

Postępowanie miało swój początek na Słowacji w 2017 r. Później sprawę przejęła polska prokuratura, a w 2018 r. trafiła ona do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej. Według ustaleń śledczych kluczową rolę w procederze miał odgrywać Jakub Ś., który miał zajmować się m.in. pośrednictwem w sprzedaży samochodów pochodzących z przestępstw. Podczas przeszukań znaleziono u niego także znaczną ilość podrobionych banknotów.

Organy ścigania odzyskały osiem skradzionych pojazdów o łącznej wartości około 1,2 mln zł - informowała wcześniej Prokuratura Krajowa. Łącznie, jak podawała PK, w związku z tą sprawą zarzuty przedstawiono 24 osobom, z których część przyznała się do popełnienia zrzucanych im czynów i wystąpiła z wnioskami o wydanie wyroków skazujących bez przeprowadzenia rozprawy.

Wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach jest nieprawomocny.

Pierwsze o sprawie poinformowało RMF FM.

Źródło: PAP
Czytaj także: