Marcin Kierwiński o "kontroli" biura w Poznaniu. "Policja będzie reagować twardo i zdecydowanie"
Szef MSWiA pytany był o incydent z Poznania, gdzie grupa osób przedstawiająca się jako "obywatele Rzeczypospolitej Polskiej" próbowała wejść i "skontrolować" biuro zajmujące się pomocą prawną obywatelom Ukrainy. Policja zatrzymała w tej sprawie dwie osoby.
Prowadzący rozmowę Grzegorz Kajdanowicz pytał, co mają robić osoby, które doświadczą takiej "kontroli". - Zgłaszać to natychmiast - odparł Kierwiński.
Marcin Kierwiński o "kontroli" biura w Poznaniu
- Mówię z pełną odpowiedzialnością. Każda tego typu próba powinna być zgłoszona, policja będzie reagować twardo i zdecydowanie - zadeklarował. Kierwiński zaznaczył w sprawie zatrzymanych, że nie chce wypowiadać się za prokuraturę, ale jego zdaniem "będą zarzuty w tej kwestii".
Minister podkreślił, że w tego typu sprawach "nadrzędną kwestią jest to, żeby zgłoszenia się pojawiały". - Jeżeli nie ma tego formalnego zgłoszenia, znacznie trudniej pracować służbom - powiedział.
- Każde próby szerzenia nienawiści przez osoby trzecie, podszywania się pod urzędników państwowych czy próby szerzenia nienawiści ze względu na pochodzenie, rasę i tak dalej, proszę zgłaszać, policja będzie reagować - zapewnił.
Kierwiński o szczycie NATO i spotkaniu Nawrockiego z Zełenskim
Kierwiński pytany był też o komentarz do zakończonego w środę dwudniowego szczytu NATO w Ankarze. - Te ustalenia, deklaracje o tym, że "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego", deklaracje o dochodzeniu do 5 procent (PKB - red.) składki na obronność przez wszystkie kraje sojuszu i dodatkowe pieniądze na militarne wsparcie Ukrainy to są dobre decyzje - ocenił.
- Każda złotówka wydana przez NATO w uzbrojenie Ukrainy to jest czas kupowany także przez Polskę na to, żeby być gotowym wtedy, gdy Rosja będzie chciała Polskę zaatakować - powiedział.
Minister komentował też spotkanie Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego, do którego doszło w Ankarze. - Myślę, że pan prezydent Nawrocki i pan prezydent Zełenski powinni odbyć bardzo długą, szczerą rozmowę - ocenił.
- W tych wzajemnych oskarżeniach, które padają, za dużo jest kalkulacji wewnętrznej politycznej, a za mało myślenia o tym, jakie są wyzwania XXI wieku - stwierdził Kierwiński.
Szef MSWiA powiedział, iż oczekuje od Nawrockiego, że ten "będzie głośno mówił o prawdzie historycznej", ale - jak zaznaczył - "że ta prawda historyczna nie będzie blokadą dla polskiego bezpieczeństwa i polskiego interesu narodowego w kolejnych miesiącach czy w kolejnych latach".
- Dobrze, że ze sobą porozmawiali. Tylko ja oczekiwałbym, żeby nie tylko porozmawiali, ale żeby przede wszystkim potrafili w tej sprawie wyjaśnić sobie różnice zdań - zaznaczył minister Kierwiński.
Kierwiński o stałej bazie USA w Polsce
Minister spraw wewnętrznych i administracji pytany był też o słowa Karola Nawrockiego, który po rozmowie z Donaldem Trumpem stwierdził, że "autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym jest otwarta". - Teraz już wszystko przed polskim Ministerstwem Obrony Narodowej - mówił prezydent.
- Stała obecność amerykańska w Polsce to ma być dokonanie i to ma być zwieńczenie procesu, z którym mamy do czynienia od wielu, wielu lat, za który odpowiadało wiele rządów i kilku prezydentów - mówił Kierwiński.
Powiedział, że w tej sprawie oczekuje "nie umywania rąk (…) tylko jasnej deklaracji ze strony pana prezydenta, że będzie z rządem współpracował w tym zakresie". - My ten dialog ze środowiskiem pana prezydenta w tak zasadniczych sprawach chcemy prowadzić - zadeklarował.
- Chodzi o to, żeby środowisko pana prezydenta ten dialog prowadziło i za zamkniętymi drzwiami, i wtedy, gdy wychodzi do mediów - podkreślił.