"Ryzyka pogodowe nadal pozostają istotnym elementem determinującym perspektywy produkcji" - ocenili w raporcie eksperci Centrum Analiz PKO BP.
Jak dodali, "spadki areału upraw ziemniaków pozwalają oczekiwać wzrostów cen w II poł. 2026, podobny efekt możemy obserwować w przypadku niektórych warzyw gruntowych".
Prognoza cen zbóż
Eksperci banku prognozują, że po 15-procentowym spadku cen pszenicy w I połowie 2026 roku, roczna dynamika cen skupu tego zboża w Polsce w II połowie roku ukształtuje się w przedziale od +/- 5 procent rok do roku, stopniowo wzrastając do końca roku.
"W czerwcu notowania cen kontraktów na pszenicę z dostawą na wrzesień (Euronext) kształtowały się na poziomach tylko nieznacznie przekraczających 200 EUR/t, i niewiele wyższych niż na koniec lutego. W Polsce przeciętna cena skupu pszenicy w maju 2026 była wg GUS niższa o 12 proc. rdr" - podano w raporcie.
W ocenie analityków PKO BP relatywnie wysoka światowa podaż zbóż nie stwarza warunków do istotnych podwyżek, choć na jej ostateczny kształt mogą wpłynąć uwarunkowania pogodowe (m.in. efekt El Nino). El Nino to okres nietypowo ciepłych wód na Pacyfiku, który może powodować ekstremalne zjawiska pogodowe i wpływać na ceny żywności na całym świecie.
Konflikt na Bliskim Wschodzie, mimo podwyżek cen surowców energetycznych i nawozów, nie znalazł według raportu jak dotąd istotnego odzwierciedlenia w cenach zbóż, przy czym ryzyka wokół deeskalacji konfliktu nie wykluczają podwyższonej zmienności cen surowców rolnych w kolejnych kwartałach.
Spodziewane ceny owoców
W dalszej części roku mogą wzrosnąć ceny owoców, choć w przypadku jabłek nastąpi on z niskiego poziomu.
"Niskie tempo upłynniania zapasów ograniczało wzrosty cen jabłek na koniec II kw. 2026 r. W efekcie nie obserwowaliśmy sezonowego wzrostu cen tych owoców, w podobnej skali jak przed rokiem. Na koniec czerwca przeciętna cena skupu jabłek wg MRiRW była niższa aż o blisko 50 proc. rdr" - poinformowali analitycy.
Ich zdaniem efekt wysokich zapasów jabłek utrzyma się także na początku III kw. 2026, stąd też, zakładając spadki tegorocznej produkcji, szansę na wyraźniejsze podwyżki cen widać dopiero w kolejnych miesiącach (koniec III kw.).
>>> Niepokojące wyniki kontroli czereśni w Polsce. Resort reaguje
"Niskie zapasy malin mrożonych czy też wiśni na koniec sez. 2025/26, w warunkach odnotowanych strat przymrozkowych w Polsce, oddziaływać będą w kierunku wzrostów cen, niemniej zwiększona konkurencja zagraniczna może skutecznie niwelować ten efekt" - dodano.
Ceny nawozów w dół
Na rynku nawozów ceny spadają po wcześniejszych wzrostach wywołanych wojną na Bliskim Wschodzie.
Najsilniejsze spadki zanotował mocznik, który kosztuje obecnie ok. 340 USD/t, -14 proc. rdr i -21 proc. w porównaniu do poziomów z lutego 2026 roku.
"Obniżki cen widoczne są nie tylko w regionie Morza Czarnego, ale też w innych hubach handlowych dla tego produktu. Jest to efektem ograniczenia popytu, głównie w Azji, ale także nowych chińskich kontyngentów eksportowych na lipiec i sierpień, co powinno przełożyć się na 1,5 mln t dodatkowej podaży na rynku" - czytamy.
Zdaniem autorów raportu, nie bez znaczenia jest również stopniowy powrót żeglugi przez cieśninę Ormuz. "W Zatoce Perskiej utknęło kilkadziesiąt statków, w większości z mocznikiem. Wydaje się, że spadki na tym rynku mogą pociągnąć za sobą również ceny amoniaku i bazujących na nim nawozów (głównie saletry amonowej; amoniak w ok. 60 proc. zużywany jest w produkcji nawozów, w tym niemal 2/3 w moczniku)" - dodano.
Rynek pozostaje pod wpływem ceł na import z Rosji i Białorusi oraz pełnego wdrożenia mechanizmu UE w sprawie dostosowywania cen na granicach z uwzględnieniem emisji dwutlenku węgla (CBAM) dla wybranych nawozów azotowych.
Wsparcie dla rynku nawozów
Wzrost cen nawozów na rynkach światowych spotkał się z odpowiedzią KE i rządów państw członkowskich - zaproponowano pakiet wsparcia finansowego na zakup nawozów. W przypadku Polski kwota wynosi ok. 200 mln euro.
"Z jednej strony wsparcie będzie prawdopodobnie odczuwalnie mniejsze od kwoty z 2022 (3,5 mld zł we wnioskach), z drugiej tegoroczne wzrosty cen okazują się stosunkowo krótkotrwałe (ruchy na rynkach globalnych powinny poskutkować przecenami u lokalnych dystrybutorów, przynajmniej w moczniku)" - wskazano w raporcie.