Przez całą niedzielę pojawiały się doniesienia o podpaleniach samochodów i uzbrojonych przestępcach na ulicach Jalisco i innych miejsc - informowały media w Meksyku. Jak podał z kolei Reuters, operacja wojskowa wywołała falę przemocy, w wyniku której w kilku stanach dochodziło do podpaleń samochodów i blokowania autostrad przez uzbrojonych mężczyzn.
- Boimy się. Wychodzimy tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Ludzie nie wiedzą, czy wychodzić, czy nie. Nie wiemy, co robić - powiedziała w rozmowie z dziennikarzem jedna z mieszkanek Meksyku.
Carlo Gutierrez, mieszkaniec Guadalajary, stolicy stanu Jalisco, przekazał agencji Reuters, że znajomi w grupach na platformie WhatsApp zachęcali do pozostania w domach. - Panuje strach, ludzie są bardzo ostrożni - podkreślił.
Daniel Drolet, Kanadyjczyk, który od lat zimę spędza w Puerto Vallarta na wybrzeżu Pacyfiku, stwierdził z kolei, że obawia się nowej ery przemocy w tym zazwyczaj spokojnym kurorcie. - Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem - dodał.
Brutalne akty przemocy w Meksyku
Zamieszki wybuchły głównie na zachodzie i południowym zachodzie Meksyku, w regionach rzadziej odwiedzanych przez polskich turystów. Do aktów przemocy doszło między innymi w aglomeracji Guadalajary oraz w kurorcie Puerto Vallarta nad Pacyfikiem, gdzie podpalono hipermarket Costco.
- W krytycznych momentach reagowaliśmy na incydenty w różnych częściach stanu i na obszarze metropolitalnym. Kluczowa była koordynacja działań na różnych szczeblach administracji. Głównym celem było zapewnienie bezpieczeństwa mieszkańcom. Uruchomiliśmy kod czerwony, który nadal obowiązuje - przekazał Pablo Lemus Navarro, gubernator Jalisco. Napisał też na X, że ze względów bezpieczeństwa zajęcia w szkołach zostały w poniedziałek odwołane.
El Mencho nie żyje
Brutalne akty przemocy w Meksyku następują po śmierci Nemesio Oseguery Cervantesa, znanego jako El Mencho. Szef kartelu CJNG, jednego z najpotężniejszych w Meksyku, zginął podczas operacji wojskowej przeprowadzonej w niedzielę.
Kartel, którym kierował El Mencho, obejmował prawie cały kraj. Został uznany w lutym przez administrację prezydenta USA Donalda Trumpa za organizację terrorystyczną. Stany Zjednoczone zaoferowały wcześniej nagrodę w wysokości 15 milionów dolarów za informacje prowadzące do schwytania przestępcy.
W związku z operacją meksykańskiej armii przeciwko El Mencho Departament Stanu USA wydał ostrzeżenie o konieczności pozostania w domach dla obywateli amerykańskich w stanach Jalisco, Tamaulipas oraz na obszarach stanów Michoacan, Guerrero i Nuevo Leon.
Opracował Maciej Wacławik / az
Źródło: Reuters, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Francisco Guasco/EPA/PAP