Zamieszanie z biletami w operze. Widzowie są oburzeni

Teatr Wielki - Opera Narodowa
Nowy sezon w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
System sprzedaży w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej nie udźwignął zainteresowania biletami na spektakle w nadchodzącym sezonie artystycznym. Wielu widzów wejściówki kupiło, ale ich nie dostało. Inni nie otrzymali zwrotu za anulowaną transakcję. Instytucja przeprosiła i stara się szybko rozwiązać wszystkie problemy.

W czwartek, 21 maja Teatr Wielki - Opera Narodowa rozpoczął sprzedaż biletów na sezon 2026/27. Można je kupić między innymi za pośrednictwem strony internetowej, ale również w kasach na miejscu. Ta pierwsza forma, z reguły wygodniejsza, mocno napsuła krwi widzom próbującym dostać się na wybrane spektakle. Awarii uległ system do sprzedaży. Wielu kupujących przelało pieniądze, ale nie otrzymało biletów oraz potwierdzenia ukończonej transakcji. Przez profil opery w mediach społecznościowych przetoczyła się karczemna awantura.

Przedstawiciele opery przepraszają

Widzowie alarmowali, że od zakupu minęło kilka dni, a wciąż nie otrzymali biletów. Nie wiedzieli nawet, czy wejściówki udało się kupić. Z kolei osobom, którym system anulował zamówienie, nie zwrócono środków. Mowa tu o kwotach powyżej dwóch, a nawet trzech tysięcy złotych.

Jeszcze w piątek, 22 maja, dzień po uruchomieniu sprzedaży, przedstawiciele opery przeprosili widzów za chaos i zapewnili o podejmowanych działaniach, aby sytuację naprawić.

W niedzielę, 24 maja poinformowali, że "bilety do poprawnie zrealizowanych i opłaconych transakcji są wysyłane sukcesywnie". Zapewnili też, że żadne zgłoszenie nie pozostanie bez odpowiedzi.

"Na tę chwilę zidentyfikowaliśmy następujące sytuacje: transakcje opłacone i poprawnie sparowane w systemie sprzedażowym, w przypadku których bilety nie zostały jeszcze dostarczone - wysyłka jest realizowana stopniowo; transakcje opłacone, ale anulowane w systemie sprzedażowym - wszystkim osobom objętym tym przypadkiem został dokonany zwrot środków w piątek, 22 maja. W przypadku płatności BLIK środki powinny wrócić na konto od razu, natomiast przy płatności kartą lub przelewem zaksięgowanie zwrotu może potrwać do 3 dni roboczych, zależnie od banku. W przypadku osób, których transakcje zostały anulowane, wrócimy z dodatkowymi informacjami najpóźniej do środy 27 maja" - poinformowali w niedzielę przedstawiciele instytucji.

Czy te miejsca będą tylko moje?

We wtorek, 26 maja pojawił się kolejny komunikat. Napisano w nim, że "wszystkie bilety ze zrealizowanych poprawnie zamówień zostały dziś raz jeszcze wysłane na adresy e-mail wskazane podczas składania zamówienia".

"Skontaktowaliśmy się również mailowo z widzami, których transakcje zostały anulowane w wyniku problemów technicznych. Wiadomości zawierają informacje dotyczące możliwości ponowienia zamówień oraz proponowanych form rekompensaty. Korespondencja z osobami, którym anulowano zamówienie pomimo pobranych z kont środków prowadzona jest z osobnego adresu, na który prosimy kierować odpowiedzi zwrotne" - czytamy w komunikacie.

Pod postem pojawiło się kilka wpisów potwierdzających, że bilety pojawiły się na skrzynkach mailowych, po czterech, a nawet pięciu dniach od zakupu. Ale jeszcze we wtorek niektórzy widzowie wciąż pisali, że nie otrzymali zwrotu środków za anulowane przez system zamówienie.

- Ja w piątek dostałam potwierdzenie zakupu biletów, wczoraj wysłali ponownie. Więc wydaje się, że bilety mam, ale wcale nie jestem przekonana, czy jak przyjdę na spektakle, to te miejsca będą tylko moje - mówi nam nasza czytelniczka pani Beata. - Wiem natomiast, że nie tylko ja boję się tego bałaganu - dodaje.

Widzowie: to nie jest pierwszy raz

Zirytowani komentujący zwracają uwagę nie tylko na chaos i brak dostatecznej informacji. Pojawiły się zarzuty, że podobna sytuacja z biletami na nowy sezon powtarza się co roku.

"Biorąc pod uwagę, że problem powtarza się co roku należałoby jednak wreszcie coś zmienić, zamiast co roku przepraszać. Jest wiele rozwiązań tej sytuacji" - napisała pani Małgorzata.

"Żarty sobie Państwo robicie. Sytuacja powtarza się co roku i zamiast poprawy, jest coraz gorzej. Jesteście Państwo nieudolni i nie widać, aby ktokolwiek wyciągał wnioski lub poniósł konsekwencje tej nieudolności" - skomentował kolejny widz, pan Andrzej.

Inna miłośniczka opery zapowiada bojkot. "Ja więcej w tym udziału nie wezmę. Strata czasu, nerwów i pieniędzy. Rok temu bilety w pierwszym dniu sprzedaży były o 20 proc. taniej, teraz drogo bardzo. Dość tego. Wolę pojechać do Berlina czy Wiednia" - stwierdza gorzko.

"Traktujemy te sygnały bardzo poważnie"

Reakcję widzów nie pozostawił bez komentarza Teatr Wielki - Opera Narodowa, która przeprosiła za problemy techniczne, występujące w dniu uruchomienia sprzedaży biletów na nowy sezon. "Rozumiemy, że sytuacje, w których transakcja została przerwana, anulowana albo opłacona, a bilety nie dotarły od razu do widza, mogły wywołać stres, frustrację i poczucie niepewności. Traktujemy te sygnały bardzo poważnie" - zapewniła instytucja.

"Od momentu wystąpienia problemów zespół Teatru, we współpracy z dostawcą systemu sprzedażowego, pracuje nad wyjaśnieniem każdego przypadku. Część trudności wynikała z wyjątkowo dużego, jednoczesnego obciążenia systemu w pierwszych godzinach sprzedaży. Obecnie system sprzedażowy działa prawidłowo, a równolegle prowadzona jest szczegółowa analiza techniczna, która ma wskazać przyczyny błędów i pozwolić wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia na przyszłość" - dodali przedstawiciele Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.

Instytucja zadeklarowała przy tym, że najważniejsze jest indywidualne uporządkowanie spraw widzów, których dotknęły problemy techniczne. Z komunikatu wynika, że w przypadku transakcji opłaconych i poprawnie sparowanych w systemie - wszystkie bilety zostały już wysłane. Natomiast przy transakcjach anulowanych z przyczyn technicznych zwroty środków mają zostać zlecone w piątek. Placówka zastrzegła jednak, że czas ich zaksięgowania "zależy od formy płatności oraz banku lub operatora płatności".

"Z osobami, których sytuacja wymaga dodatkowego wyjaśnienia, kontaktujemy się indywidualnie" - wyjaśnili przedstawiciele Teatru Wielkiego - Opery Narodowej.

Instytucja zaapelowała do osób, które nadal mają nierozwiązaną sprawę dotyczącą płatności, anulowanej transakcji lub braku biletów, z prośbą o kontakt.

Sprzedaż biletów prowadzona jest nadal - zarówno online, jak i w kasach Teatru. W ofercie pozostają wydarzenia operowe, baletowe i koncertowe, w tym również wybrane premiery.

"Jeszcze raz przepraszamy wszystkich widzów, których dotknęły utrudnienia. Dziękujemy za cierpliwość, wszystkie zgłoszenia i sygnały. Naszym priorytetem jest teraz możliwie sprawne rozwiązanie indywidualnych spraw oraz wzmocnienie stabilności procesu sprzedaży na przyszłość" - podsumowali pracownicy instytucji.

Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: