Amerykańska dziennikarka Shelly Kittleson została porwana 31 marca w Bagdadzie, stolicy Iraku, przez Kataib Hezbollah. Moment zdarzenia uchwycono na nagraniu. Zajmujący się tematyką bliskowschodnią portal Al-Monitor przekazał, że Kittleson była jego współpracowniczką. Pracowała też dla Politico, BBC i "Foreign Policy", relacjonując wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
We wtorek Kataib Hezbollah ogłosiła, że ma zamiar uwolnić porwaną Amerykankę, ale będzie musiała natychmiast opuścić Irak - przekazał we wtorek około godziny 18 czasu polskiego Reuters. Dwie godziny później agencja AP, powołując się na anonimowe źródła w irackich władzach, poinformowała, że dziennikarka została uwolniona.
Rubio ogłosił uwolnienie dziennikarki
Sekretarz stanu USA Marco Rubio napisał we wtorkowym oświadczeniu, że "z przyjemnością ogłasza uwolnienie amerykańskiej dziennikarki Shelly Kittleson, która została niedawno porwana przez członków zagranicznej organizacji terrorystycznej Kataib Hezballah w pobliżu Bagdadu w Iraku".
Szef amerykańskiej dyplomacji podziękował Federalnemu Biuru Śledczemu, Pentagonowi, a także irackiej Najwyższej Radzie Sądowniczej.
Kataib Hezbollah to jedna z kilku silnych formacji zbrojnych wchodzących w skład nieformalnej koalicji, określanej jako Islamski Ruch Oporu w Iraku. Sojusz jest częścią tzw. osi oporu, wspieranej przez Teheran sieci ugrupowań zbrojnych, które łączy wrogość wobec Izraela i USA.
Od czasu wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem sprzymierzone z Teheranem irackie bojówki prowadzą ataki na amerykańskie obiekty w tym kraju.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: SHELLY KITTLESON/Instagram