Przyszli z maczetą i zaatakowali

Areszt dla podejrzanego o uduszenie 14-latki w Kępnie (zdjęcie ilustracyjne)
Do zdarzenia doszło w Przasnyszu (Mazowieckie)
Dwaj Ukraińcy zostali zaatakowani i ranieni maczetą. Powodem była - jak podają śledczy - ich narodowość. W tej sprawie zarzuty usłyszeli dwaj mężczyźni. Przyznali się, obaj zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im 12 lat więzienia.

Vasyl H. i Ivan S., obywatele Ukrainy, zostali zaatakowani w Przasnyszu.

"Jak ustalono w toku śledztwa, 19 lutego 2026 roku wieczorem Mateusz P. oraz Sebastian Ś. weszli na posesję zamieszkiwaną przez Ivana S., Vasyla H. oraz Radosława P. w Przasnyszu. Przed budynkiem stał Ivan S. Jeden z mężczyzn zaatakował go maczetą. Na pomoc z budynku wybiegł mu Vasyl H. On również został uderzony w prawą rękę maczetą. Z domu wybiegł też Radosław P., który razem z Vasylem H. wciągnął Ivana S. do budynku i zamknął drzwi, czym uniemożliwili dalsze ataki" - opisuje w komunikacie prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Ivan S. miał zranioną prawą rękę, podobnie Vasyl H. Były to obrażenia powodujące rozstrój zdrowia na okres poniżej siedmiu dni.

Pierwszy zatrzymany przyznał się i podał powód ataku

W sprawie zatrzymano najpierw Mateusza P. Przedstawiono mu zarzuty stosowania przemocy wobec dwóch osób z powodu ich przynależności narodowej i ich pobicia oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, uszkodzenia ciała, a także spowodowania obrażeń ciała. Był już karany, odpowie w warunkach recydywy.

"Przesłuchany w charakterze podejrzanego Mateusz P. złożył krótkie wyjaśnienia. Przyznał się do stawianych mu zarzutów. Potwierdził, że motywem ataku był fakt, że pokrzywdzeni są narodowości ukraińskiej" - dodaje prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Drugi się ukrywał. Po zatrzymaniu przyznał się do ataku maczetą

Sebastian Ś. ukrywał się. Został zatrzymany 3 kwietnia w Przasnyszu. Usłyszał takie same zarzuty, jak pierwszy z podejrzanych, również w warunkach recydywy.

"Przyznał się i złożył wyjaśnienia. Oświadczył, że wspólnie z Mateuszem P. brał udział w pobiciu. Przyznał się do używania maczety oraz spowodowania u zaatakowanych obrażeń ciała. Z uwagi na to, że był pod wpływem alkoholu, nie pamiętał szczegółowo przebiegu zdarzenia" - dodaje prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Obaj są tymczasowo aresztowani. Za zarzucane im przestępstwa, popełnione w warunkach recydywy, grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Art. 119. § 1. Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 157 § 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 159. §2 . Kto, biorąc udział w bójce lub pobiciu człowieka, używa broni palnej, noża lub innego podobnie niebezpiecznego przedmiotu, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Kodeks karny

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: