12 amerykańskich żołnierzy zostało rannych w wyniku piątkowego ataku Iranu na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej - poinformowała agencja Reuters. Według gazety "Wall Street Journal", dwóch miało odnieść poważne obrażenia.
Gazeta, która powołuje się na urzędników USA, napisała, że poszkodowani żołnierze byli w środku jednego z budynków zaatakowanej bazy. Uderzenie uszkodziło również kilka amerykańskich tankowców powietrznych. W bazę trafił co najmniej jeden pocisk, a także kilka bezzałogowych statków powietrznych.
Podobne doniesienia przekazała agencja AP, informując o "kilku rannych żołnierzach". Piątkowy atak jest co najmniej drugim uderzeniem w tę bazę podczas trwającej od 28 lutego wojny z Iranem. W poprzednim uszkodzonych zostało pięć samolotów tankujących KC-135.
Wojsko: ponad 300 żołnierzy rannych
- Od początku operacji "Epicka Furia" 303 amerykańskich żołnierzy zostało rannych. Zdecydowana większość odniosła lekkie obrażenia, a 273 żołnierzy powróciło już do służby - powiedział AFP rzecznik CENTCOM Tim Hawkins.
Inny amerykański urzędnik, chcący zachować anonimowość, poinformował, że podczas działań wojennych 10 żołnierzy zostało ciężko rannych. Od rozpoczęcia wojny w atakach odwetowych Iranu zginęło około 50 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy oraz 15 izraelskich cywilów.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne.
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Sean Campbell/U.S. Air Force