Pożar wybuchł na poddaszu hotelu des Grandes Alpes około godziny 19.00 we wtorek. Na miejsce wysłano 131 strażaków, a akcja gaszenia trwała jeszcze w środę rano - informowały miejscowe służby. Prefekt Sabaudii poinformowała o opanowaniu pożaru w środę po południu.
Nikt nie ucierpiał, z pięciogwiazdkowego hotelu ewakuowano jednak ponad 90 osób. Opuścić swoje pokoje musieli również goście pobliskiego hotelu Le Lana - przekazali urzędnicy.
Pożar w kurorcie
Na nagraniach z miejsca pożaru widać gęste kłęby dymu wydobywające się z budynku. Zarejestrował je między innymi narciarz przebywający nieopodal na stoku narciarskim. - Hotel wciąż płonie. Pięciogwiazdkowy hotel... Nie do wiary - mówi mężczyzna w nagraniu zarejestrowanym w środę.
Jak zauważa Reuters, w regionie wzięto pod lupę zasady bezpieczeństwa po tym, jak 40 osób zginęło w wyniku pożaru, który wybuchł w barze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana w sylwestra.
Źródło: Reuters, lemonde.fr
Źródło zdjęcia głównego: Reuters