Gościniami w programie "Tak Jest" w TVN24 były dr Patrycja Sasnal z Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz Magdalena Górnicka-Partyka, autorka podcastu o polityce USA. Tematem rozmowy były nowe działania amerykańskiej administracji w sprawie sytuacji w Minneapolis i zastrzelenia Alexa Prettiego i Renee Good. Obydwie te tragedie przyczyniły się do fali protestów w mieście.
W poniedziałek Trump odwołał dowódcę operacji w Minneapolis. Odbył też - jak stwierdził - "dobre rozmowy" z gubernatorem Minnesoty Timem Walzem i burmistrzem Minneapolis Jacobem Freyem. W środę doradca Trumpa przyznał też, że służby "mogły nie przestrzegać regulacji" jeżeli chodzi o działania ICE w Minneapolis.
Amerykanistka o Trumpie: wie, że przeszacował
Górnicka-Partyka oceniła, że "Donald Trump przeliczył się i okazuje się, że może mu zabraknąć głosów w nadchodzących wyborach uzupełniających do Kongresu". - Trump wie, że nie może stracić już więcej poparcia, żeby republikanie zdobyli większość. To jest właśnie ten moment, kiedy uważa, że trochę przeszacował - powiedziała.
Zwróciła też uwagę na zmianę tonu w porównaniu z pierwszymi komentarzach administracji, która na początku winą obarczała postrzelonych. - Donald Trump zobaczył, że te reakcje były bardzo złe, że nawet ci, którzy go popierają, nie uważają, że zareagował prawidłowo i to jest ten krok w tył - stwierdziła rozmówczyni TVN24.
"Gospodarka zacznie to odczuwać"
Patrycja Sasnal zwróciła uwagę na inny problem dla administracji Trumpa. - Tutaj po prostu jest zapotrzebowanie na ludzi do pracy. Dlatego tu są miliony imigrantów - bo tutaj jest praca- powiedziała, podkreślając znaczenie pracy migrantów dla rolnictwa.
Dodała, że przy podawanych liczbach deportowanych, które według niektórych danych przekraczają milion osób, "gospodarka zacznie to odczuwać".
- Trump wczoraj pojechał do Iowa, gdzie produkowane jest dużo zboża. Rolnicy tam narzekali, że nie mają nawet gotówki, żeby pójść do sklepu i coś kupić. Nie ma rąk do pracy, a cła nałożone na Chiny również dają się we znaki - mówiła Sasnal. Powiedziała, że "w momencie, kiedy gospodarka zacznie odczuwać brak rąk do pracy, to będzie sygnał dla Trumpa, że musi coś zmienić".
Autorka/Autor: aaw/ft
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: KEYSTONE