Osuwisko na Sycylii. Mieszkańcy wrócili do domów po dobytek

Osuwisko na Sycylii
Premierka Włoch Giorgia Meloni odwiedziła miejsce osuwiska w Niscemi na Sycylii
Źródło: Reuters
Premierka Włoch Giorgia Meloni odwiedziła miasto Niscemi na Sycylii. W niedzielę doszło tam do osuwiska, które wymusiło ewakuację ponad 1500 mieszkańców. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie możliwych zaniedbań. Mieszkańcy, pod okiem straży pożarnej, wrócili do domów po dobytek.

W niedzielę w mieście Niscemi w prowincji Caltanissetta na Sycylii doszło do dużego osuwiska. Niektóre domy w dzielnicy Sante Croci zawisły nad przepaścią. Władze ewakuowały ponad 1500 mieszkańców najbardziej zagrożonego obszaru.

Wrócili po dobytek

W środę niektórzy z ewakuowanych mieszkańców, pod okiem strażaków, wrócili do domu po dobytek. Była wśród nich para emerytów, Maria i Fabrizio, która zabrała ze sobą ubrania, rzeczy osobiste i nakarmiła dwa koty, które musiała zostawić podczas ewakuacji. Ich dom znajduje się w pewnej odległości od osuwiska, ale obawiają się, co się dalej stanie.

- To wciąż problem. Ogromny problem. Mamy tylko nadzieję, że osuwisko nie będzie się dalej rozprzestrzeniać, bo inaczej i my będziemy bez domu. Oby Bóg nam pomógł, to wszystko, na co możemy liczyć - powiedziała Maria.

Klatka kluczowa-193148
Mieszkańcy Niscemi wrócili do domów po dobytek
Źródło: Reuters

Premierka na miejscu

W środę do Niscemi udała się premierka Włoch Giorgia Meloni. Najpierw odbyła podróż śmigłowcem nad miejscem osuwiska, a następnie wzięła udział w spotkaniu z szefem departamentu ochrony cywilnej Fabio Ciciliano i burmistrzem Niscemi Massimiliano Contim.

- To, co wydarzyło się podczas osuwiska w 1997 roku, się nie powtórzy. Rząd będzie działał szybko - zapowiedziała Meloni. W ten sposób nawiązała do osuwiska w Pozzano w Kampanii, w wyniku którego zginęły cztery osoby, a 22 zostały ranne.

- Wyjaśniliśmy, co się dzieje i jaka jest skala tragedii. Spotkamy się ponownie, aby ustalić niezbędne działania. Premier wyraziła swoją pełną dyspozycyjność. To, co wydarzyło się po osuwisku w 1997 roku, nie może się powtórzyć - powiedział Conti.

Prokuratura wszczyna śledztwo

Jednocześnie w środę rano prokuratura w mieście Gela w prowincji Caltanissetta wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania katastrofy i szkód.

- Osuwisko w Niscemi nie jest nowym zjawiskiem, ma długą historię. Postaramy się zrozumieć, czy można było podjąć środki zaradcze, aby je powstrzymać, ale tego nie zrobiono, lub czy stało się coś, co pogorszyło sytuację - powiedział Salbatore Vella, jeden z prokuratorów zajmujących się sprawą.

Ekstremalne zjawiska pogodowe coraz częstsze

Do osuwiska w Niscemi przyczyniły się ulewy przyniesione przez silną burzę Harry, która przeszła nad Europą Południową, w tym częścią Włoch, w ubiegłym tygodniu. W związku z wywołanymi przez nią szkodami w poniedziałek Meloni wprowadziła stan wyjątkowy na Sycylii, Sardynii i w Kalabrii.

Eksperci alarmują, że w wyniku zmian klimatu ekstremalne zjawiska pogodowe we Włoszech stały się częstsze w ostatnich latach. Wiele miast nawiedziły powodzie, które doprowadziły do śmierci dziesiątek osób, a ryzyko zalania i osuwisk zwiększyło się w regionach, w których dawniej było ono niewielkie.

Czytaj także: