Do wypadku autobusu doszło w środę nad ranem na drodze między miastami Dahab i Nuweiba w Synaju Południowym w Egipcie. Przyczyna wypadku pozostaje nieznana. Na miejsce zdarzenia skierowano 20 karetek pogotowia. W komunikacie w mediach społecznościowych egipskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że zespoły medyczne z całą mocą pracują na miejscu, a sytuacja jest stale monitorowana.
Początkowo egipskie Ministerstwo Zdrowia informowało, że w tragedii zginęło 16 osób, a 28 zostało rannych. Przed godziną 11:00 czasu polskiego agencja Reuters podała, że jest już 21 ofiar śmiertelnych tego wypadku. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Jordanii potwierdziło w komunikacie, że w autobusie znajdowała się grupa obywateli Egiptu i Jordanii. Kilku Jordańczyków straciło życie oraz zostało rannych.
Południowa część półwyspu Synaj jest popularnym celem turystycznym, zwłaszcza ze względu na nurkowanie w Morzu Czerwonym.
To drugi duży wypadek autobusowy w Egipcie w ciągu niespełna miesiąca. Trzy tygodnie temu w prowincji Ismailia zginęło 15 osób, a 32 zostały ranne.