Artykuł podsumowujący nowe badania ukazał się na publikującej wyniki pracy naukowców platformie internetowej bioRxiv.org 22 marca. Za analizę odpowiada zespół kilkunastu badaczy z genetykiem Uniwersytetu w Padwie Giannim Barcaccią na czele. To on dziesięć lat wcześniej przeanalizował proch uzyskany po odkurzeniu Całunu Turyńskiego i zasugerował, że materiał mógł zostać wyprodukowany w Indiach. Teraz Barcaccia wraz ze swym zespołem po raz kolejny poddał analizie materiał zebrany z płótna w 1978 roku i wykazał ogromną różnorodność znalezionego tam DNA, w tym materiał genetyczny powszechnie występujący u ludzi w zachodniej Eurazji oraz na Bliskim Wschodzie, m.in. wśród Druzów.
Co kryje Całun Turyński
Naukowcy wykryli materiał genetyczny kotów, psów, zwierząt gospodarskich, w tym kur, bydła, kóz, owiec, świń i koni, dzikich zwierząt, w tym jeleni i królików, a nawet niektórych gatunków ryb - m.in. barweny i dorsza atlantyckiego. Jeśli chodzi o rośliny, na Całunie Turyńskim odkryto DNA marchwi, papryki, pomidorów, kukurydzy, ziemniaków i różnych gatunków pszenicy.
"Zrekonstruowany mikrobiom ujawnia bogatą mozaikę licznych mikroorganizmów powszechnie występujących na ludzkim naskórku, a także społeczności archeonów (drobne jednokomórkowce - red.) przystosowanych do wysokiego zasolenia oraz grzybów, w tym pleśni" - czytamy w nowym badaniu.
Ślady znalezione na Całunie Turyńskim wskazują, że mógł on być długotrwale narażony na działanie środowiska w regionie śródziemnomorskim, a także na możliwość, że nici powstały w Indiach - twierdzą naukowcy. Dzięki nowej analizie odkryli oni również DNA osób, które miały styczność z płótnem współcześnie, w tym zespołu odpowiedzialnego za pobranie próbek w 1978 roku. "Całun Turyński miał styczność z wieloma osobami, co utrudnia identyfikację jego pierwotnego DNA" - podkreślają.
Znaczne "zanieczyszczenie" Całunu Turyńskiego
Różnorodność materiału roślinnego i zwierzęcego świadczy zdaniem badaczy o znacznym "zanieczyszczeniu" Całunu Turyńskiego, do którego doszło prawdopodobnie w ostatnich stuleciach, "szczególnie po wyprawach Marco Polo i Krzysztofa Kolumba". Owo zanieczyszczenie "komplikuje historię tajemniczej relikwii" - komentuje czasopismo "New Scientist" w poniedziałek. Obecność nazwisk słynnych odkrywców w badaniu nie jest przypadkowa - część roślin, których DNA wykryto dzięki nowej analizie, zaczęto sprowadzać do Europy dopiero po wyprawach do Ameryk, Azji i Oceanii.
Całun Turyński to lniane płótno o długości 4,4 m i szerokości 1,1 m, przechowywane w katedrze w Turynie. Według kościelnej tradycji w materiał owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu. Widoczne są na nim ślady otarcia kolan, rozległych ran pleców wynikające najpewniej z wielokrotnego zadawania razów ostrym podłużnym narzędziem, przebitych i zdeformowanych nadgarstków, rany kłutej klatki piersiowej oraz liczne ślady krwi potwierdzające zgon.
Kościół katolicki nie wypowiada się na temat autentyczności płótna. Jego pochodzenie było w ostatnich latach przedmiotem sporów badaczy. Czasopismo "New Scientist" przytacza wypowiedź naukowca, który kwestionuje tezę, że Całun Turyński mógł pochodzić z Indii. - Wciąż nie widzę powodu, by wątpić, że całun jest francuski i pochodzi z XIII-XIV wieku - stwierdził archeolog Anders Goetherstroem z Uniwersytetu Sztokholmskiego. - Całun ma swoją własną historię, jako ważna relikwia, i ta historia może być znacznie ciekawsza niż legendarna geneza - dodał badacz.
Redagował AM
Źródło: bioRxiv.org, New Scientist, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: twitter.com/pontifex_pl