Sobotnie spotkanie w Giżycku w ramach jubileuszowej trasy TVN24 to m.in. okazja do pokazania widzom osób, które na co dzień pozostają poza kamerami, choć od lat współtworzą programy TVN24 i towarzyszą odbiorcom każdego dnia.
Jednym z gości był Piotr "Olo" Zworski - głos "Faktów" i TVN24, który od lat zapowiada najważniejsze programy stacji. Choć widzowie doskonale znają jego głos, niewielu miało okazję zobaczyć go na żywo i przekonać się, kto stoi za charakterystycznymi zapowiedziami.
W rozmowie z Piotrem Kraśką Zworski przyznał, że często spotyka się z zaskoczeniem ze strony widzów. - Ludzie mówią, że zupełnie inaczej mnie sobie wyobrażali. Często w takim przypadku słyszy się, że ktoś ma "radiową urodę", ale zapewniają, że u mnie jest trochę inaczej - żartował.
Nie tylko głos "Faktów"
Jak dodał, udział w urodzinowej trasie jest dla niego wyjątkową odmianą codziennych obowiązków. - To naprawdę duża przyjemność samemu być zapowiedzianym, a nie tylko przez 13 lat zapowiadać "Fakty". Niektórzy myślą, że przychodzę do pracy wyłącznie po to, żeby powiedzieć kilka zdań przed programem - mówił.
Podkreślił, że jego rola w stacji jest nieco większa. - Zwykle wychodzę ostatni, gaszę światło w tej stacji - stwierdził.
Niewiele osób wie, że Piotr Zworski nie jest jedynie lektorem. Na co dzień pracuje także jako wydawca programów informacyjnych, odpowiadając za ich przygotowanie od kulis.
Wspominał również o swojej telewizyjnej współpracy z Piotrem Kraśką w 2022 roku.
- Przyszła wtedy wiadomość o śmierci Madeleine Albright, legendarnej sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych, dzięki której jesteśmy w NATO. Zapadła decyzja o przygotowaniu programu specjalnego. Piotr skończył już "Fakty po Faktach" i swoją zmianę, więc zadzwoniłem do niego z pytaniem, czy zdążył już zdjąć garnitur - opowiadał Zworski.
Jak wspominał, odpowiedź była krótka. - Powiedział, że jeszcze nie. Więc go zawróciłem. Piotr nie powiedział ani jednego słowa, poprawił krawat, który zdążył już poluzować, usiadł za stołem i się zaczęło. Tak powstały dwie godziny programu specjalnego - mówił.