Jak przekazał nasz synoptyk Damian Zdonek, w sobotę burze są możliwe w zasadzie w całym kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed nimi w 11 województwach.
Sobotnie burze będą pojedyncze i będą przemieszczać się dość szybko (z prędkością około 30-40 kilometrów na godzinę) z zachodu na wschód. Najwięcej rozwinie się ich na północy, zachodzie i w centrum kraju. Na ogół będą słabe, ale lokalnie mogą być silniejsze.
Głównym zagrożeniem podczas burz będzie silny wiatr, w porywach dochodzący do 50-70 km/h, miejscami do 80 km/h. Poza tym wyładowaniom lokalnie będą towarzyszyć intensywne opady deszczu do 10-20 litrów na metr kwadratowy, a miejscami opady drobnego gradu.
Zdonek prognozuje, że burze w większości zanikną w godzinach wieczornych. Zaznacza jednak, że pojedyncze komórki utrzymają się dłużej i zanikną dopiero w pierwszej części nocy.
>>> CZYTAJ TEŻ: Spory lej kondensacyjny w rejonie Kętrzyna
Gdzie jest burza?
Przed godziną 22 grzmi w województwach:
- warmińsko-mazurskim, w rejonie Bemowa i Piskich;
- śląskim, w rejonie Skoczowa;
- opolskim, w pasie: Dobrzeń Wielki - Stare Bukowice - Bażany;
- mazowieckim, w okolicach Ceranowa;
- podlaskim, w okolicach Ciechanowca.
Burze są adwekcyjne i pojedyncze. Towarzyszą im opady deszczu rzędu 5-10 l/mkw. oraz porywy wiatru do 40-60 km/h.