W niedzielę wieczorem Alice Weidel, współprzewodnicząca AfD, pogratulowała zwycięstwa w wyborach Ulrichowi Siegmundowi, który stoi na czele partii w Saksonii-Anhalcie. Do jej wpisu na portalu X odniósł się po niemiecku Elon Musk. "Gut gemacht!" ("Dobra robota!") - napisał. Antyunijna, prorosyjska AfD została uznana w wielu niemieckich krajach związkowych za "organizację prawicowo-ekstremistyczną" i zagrożenie dla porządku konstytucyjnego państwa.
Siegmund niemal od razu podziękował miliarderowi, nie tylko za te słowa. "Dziękuję za wsparcie oraz za jasne i niezwykle ważne spojrzenie na bieżące wydarzenia polityczne - w tym tutaj, w Niemczech" - napisał po angielsku. "Jeśli podejmiemy w tej kwestii odpowiedzialność, z wielką radością powitałbym możliwość silnej i konstruktywnej współpracy. Niemcy ponownie stałyby się miejscem, w którym warto inwestować" - dodał. "Serdeczne pozdrowienia z Saksonii-Anhaltu!" - zakończył.
Tak Musk wspierał AfD
Musk nie po raz pierwszy wypowiada się ciepło na temat prawicowo-ekstremistycznej AfD. Już w przeszłości aktywnie ją wspierał. Pod koniec stycznia 2025 roku przemawiał podczas inauguracji jej kampanii wyborczej do Bundestagu, przekonując m.in., iż Niemcy kładą zbyt duży nacisk na "winę z przeszłości". - Dzieci nie powinny być pociągane do odpowiedzialności za grzechy swoich rodziców, a tym bardziej pradziadków - stwierdził miliarder. Portal Deutsche Welle podkreślał wtedy, że słowa te padły na dwa dni przed 80. rocznicą wyzwolenia Auschwitz-Birkenau.
Dwa tygodnie wcześniej, podczas rozmowy z Alice Weidel na platformie X, Musk namawiał do głosowania na niemiecką skrajną prawicę. - Moją radą dla Niemców jest, aby domagali się zmiany i zagłosowali na AfD, bo tylko AfD może uratować Niemcy - przekonywał. Podczas tej samej rozmowy stwierdził, że Ukraina jest mniejszym państwem niż Rosja, więc nie ma jak wygrać wojny i dlatego trzeba ją zakończyć. Wkrótce potem w artykule gazety "Welt am Sonntag" Musk ponownie wyraził poparcie dla AfD i ocenił, że ówczesny kanclerz Scholz prowadzi Niemcy ku upadkowi.
Wyniki wyborów w Saksonii-Anhalcie
Alternatywa dla Niemiec zdobyła 43,8 procent głosów w niedzielnych wyborach do Landtagu, czyli parlamentu kraju związkowego - pokazują wstępne wyniki opublikowane w nocy z niedzieli na poniedziałek. Na chadecką CDU zagłosowało 17,2 procent, na SPD - 9,3 procent, a na Zielonych - 8,9 procent. Na Lewicę głos oddało 8,6 procent wyborców.
Skrajnie prawicowa AfD to partia nacjonalistyczna oraz populistyczna. Jej program zakłada znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji UE i przekazanie ich państwom narodowym, a także "normalizację" stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream.
O głosowaniu w Niemczech pisze prasa na całym świecie. Omawiając wyniki exit poll, brytyjski dziennik "Daily Telegraph" podkreśla, że lider AfD w Saksonii-Anhalcie Ulrich Siegmund deklarował wcześniej chęć zbliżenia z Rosją: wznowienia importu rosyjskiego gazu, skończenia z sankcjami przeciwko Moskwie czy wstrzymania pomocy dla Ukrainy. Dziennik przypomina, że w ostatnich latach wysoko postawieni członkowie partii byli skazywani za użycie nazistowskich sloganów. W 2023 roku mieli też uczestniczyć w tajnym spotkaniu z prawicowymi ekstremistami, na którym omawiany był plan masowych deportacji imigrantów.